Kradzież auta z parkingu


Postawiłem auto na płatnym parkingu. W nocy zostało ukradzione, Właściciel parkingu twierdzi, że to nie jego problem bo jego parking nie jest strzeżony. To za co wziął ode mnie pieniądze jeśli za nic nie odpowiada?

Problem przedstawiony w pytanie jest bardzo złożony. Kłopot polega bowiem na tym, że sam fakt, że właściciel czy zarządca parkingu pobrał opłatę od właściciela auta nie przesądza jeszcze o tym, że parking jest strzeżony. Wniesiona przez kierowcę opłata może być jedynie zapłatą na najem miejsca parkingowego. W takim przypadku odpowiedzialność właściciela parkingu ogranicza się do utrzymania go w odpowiednim technicznie stanie. Co innego jeśli mamy do czynienia z parkingiem strzeżonym. W takim przypadku stawiając na nim auto zawieramy z właścicielem parkingu umowę przechowania. Na jej podstawie przechowawca (czyli właściciel parkingu) zobowiązuje się zachować powierzoną mu rzecz ruchomą (czyli auto) w stanie niepogorszonym. W takim przypadku właściciel parkingu musi nie tylko zapewnić miejsce, w którym stanie samochód, ale również zadbać o to, żeby nic mu się nie stało. Jak więc widać odpowiedź na zadane przez Pana pytanie zależy od tego, z jakiego rodzaju parkingiem mamy do czynienia. Jeśli był on ogrodzony, zainstalowano na jego terenie monitoring, znajduje się pod całodobową ochroną ze strony pracowników właściciela pojazdu, wjazd na ten parking jest odpowiednio kontrolowany, to można pokusić się o stwierdzenie, że mamy jednak do czynienia z parkingiem strzeżonym. A w takim przypadku jego właściciel ponosi odpowiedzialność za ukradzione auto. Przechowawca jest bowiem zobowiązany do naprawienia szkody, która wynikła z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Może się zwolnić od tej odpowiedzialności, jeśli potrafi udowodnić, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania to wynik okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności. To, że nie zawarł Pan pisemnej umowy z właścicielem parkingu na przechowanie pojazdu nie ma znaczenia. W praktyce – jeśli właściciel parkingu nie chce na drodze porozumienia zawartego z Panem pokryć kosztów związanych z ukradzionym autem – nie pozostaje Panu nic innego, jak skierować sprawę do sądu cywilnego. I czekać na jego wyrok.

MS 07/2021, 13 maja 2021

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *