PIASTÓW

Święto Objawienia Pańskiego

Co roku, 6 stycznia, w Kościele katolickim obchodzone jest święto Objawienia Pańskiego – zwane świętem Trzech Króli. Tego dnia, podczas uroczystych mszy świętych, święci się kredę i kadzidło. Poświęconą kredą katolicy znaczą swoje drzwi, umieszczając na nich napis „K+M+B“ (od imion trzech mędrców ze wschodu – Kacpra, Melchiora i Baltazara) lub, coraz częściej, „C+M+B“ (skrót od łacińskiej sentencji „Christus Mansionem Benedicat“, co oznacza „Niech Chrystus błogosławi ten dom“. Według Kościoła obie formy są prawidłowe. Po ostatniej literze wpisuje się jeszcze aktualny rok.

Orszaki Trzech Króli

Od roku 2011, 6 stycznia jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Tego dnia, na ulice, w symboliczną drogę do Betlejem wyruszają Orszaki Trzech Króli – warszawski orszak, od którego wszystko się zaczęło, odbył się po raz 16. W podwarszawskim Piastowie orszak wyruszył po raz siódmy. Uczestnicy zebrali się na parkingu miejskim przy ul. 11 Listopada 2, pomiędzy Urzędem Miasta i LO im. Mickiewicza. Najpierw uczniowie SP nr 3 odegrali krótką scenkę, po której przedstawiono gości – Trzech Króli i gospodarzy – burmistrza Piastowa Grzegorza Szuplewskiego i ks. Dariusza Partykę – proboszcza parafii św. Michała Archanioła przy ul. Orzeszkowej – tam miał podążyć tegoroczny orszak. Burmistrz witając zgromadzonych przywołał słowa papieża Jana Pawła II: – Każdy człowiek idzie przed siebie. Mijają kolejne dni, tygodnie, miesiące, lata jego życia, ale mijają też setki i tysiące lat mierzone miarą tych wszystkich indywidualnych dróg człowieka w poszukiwaniu prawdy. Iść naprzód, to mieć świadomość celu. I królowie – mędrcy mieli tę świadomość – podążanie za gwiazdą betlejemską by poznać prawdziwego Króla Świata, który niesie orędzie miłości, braterstwa i sprawiedliwości – tego wszystkiego, co kształtuje życie człowieka.

Kiedy orszak wyruszał na ulice Piastowa po raz pierwszy, w roku 2016, pogoda była identyczna. Także miejsce, do którego zmierzał – kościół pw. św. Michała Archanioła przy ul. Orzeszkowej. W Piastowie są trzy parafie i od początku zamysł był taki, żeby każdego roku orszak wędrował do innej. Drugi dotarł do Kościoła Matki Bożej Częstochowskiej przy Alei Krakowskiej, trzeci do Kościoła Chrystusa Króla Wszechświata przy ul. Ogińskiego, a czwarty ponownie do Michała Archanioła. Czas pandemii wymusił na organizatorach przerwę. Powrót nastąpił w ubiegłym roku. A nie wszędzie orszaki powróciły…

Orszak Trzech Króli w Piastowie

O inicjatywie zorganizowania Orszaku Trzech Króli w Piastowie, początkach i nie tylko, rozmawiałem z Moniką Szuplewską – nauczycielem języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 3, aktywnie uczestniczącą w przygotowaniach wydarzenia od początku.

Mocne Strony: Pomysł wziął się z udziału w orszaku warszawskim czy inspiracja była inna?

Monika Szuplewska: – Piastowski Orszak to pomysł, który wyszedł ze środowiska Stowarzyszenia „Nasz Piastów”. Owszem, był już organizowany orszak w Warszawie, ale nasz pomysł był nieco inny. Jak wszyscy wiemy – Pan Jezus narodził się w stajence, więc wędrowanie z kościoła na jakiś plac w środku miasta mija się z celem. W Piastowie postanowiliśmy zrobić inaczej. Od początku, czyli od 2016 r. spotykamy się w ustalonym miejscu, w zależności od parafii, w której mamy pokłonić się Nowonarodzonemu, i zmierzamy do kościoła”. Inicjatywę organizowania orszaku podjął Grzegorz Szuplewski, burmistrz Piastowa. Co roku we współpracy z piastowskim kościołem współorganizatorami są proboszczowie jednej z trzech parafii.

Jak długo trwają przygotowania organizacyjne, co jest największym wyzwaniem w organizacji wydarzenia?

– Najważniejszy jest pomysł. Jego realizacja nigdy nie stanowiła wielkiej przeszkody. Jeśli są chęci, są ludzie – to nie ma z tym problemu. Bezpośrednie przygotowania trwają kilka tygodni. Trzeba bowiem mieć scenariusz, zadbać o przekaz informacji, o to, by zainteresowani przyszli, włączyli się w orszak i chcieli brać w nim aktywny udział. To pociąga za sobą następne działania. Podczas pielgrzymowania do Nowonarodzonego Jezusa idziemy ze śpiewem, to przecież kolędowanie. Trzeba więc myśleć o tym, by nawet ktoś, kto nie zna utworów, mógł się włączyć do śpiewu. Pomagały nam w tym od zawsze Miejski Ośrodek Kultury, Grupa Creative i redakcja miesięcznika Czas Piastowa. Angażowani do organizacji byli również od początku wolontariusze SP nr 3 im. Bohaterów Powstania Warszawskiego. Pod opieką nauczycieli przygotowują scenki związane z narodzeniem Pana Jezusa, pokłonem Trzech Króli i Herodem. Za pierwszym razem były to fragmenty wystawianego spektaklu „1:0 dla Nieba”. Tym razem uczniowie Trójki wystawili całe Misterium o Bożym Narodzeniu – „Narodził się Zbawiciel” napisane przez ks. Tomasza Króla. Bywa, że i dzieci z poszczególnych parafii włączają się do scenek. Wtedy jako gospodarze występują w „swoim” kościele.

Kto odgrywa główne role, czy jest to stały zespół?

– Od początku staraliśmy się, by wszyscy zaangażowani byli związani z Piastowem. To mieszkańcy lub osoby, które pracują w naszym mieście. Skład jednak od 2016 r. już nieco się zmienił. Robert Sababady (Król Baltazar) i Martin Okoth (Król Melchior) są z nami cały czas, Królem Kacprem do 2019 r. był Maciej Chudkiewicz, a od 2023 r. Piotr Głowacki. Tomasz Osiński do 2022 r. grał Heroda, w tym roku był nim po raz pierwszy Piotr Jądrzyk. Czyli jak widać obsada zmieniła się tylko w dwóch przypadkach.

Kto odpowiada za oprawę muzyczną, prowadzenie, czy „pod-orszaki” wywodzą się z różnych szkół, czy dzieci zgłaszają się same…

– Za oprawę muzyczną prawie od zawsze, bo od II edycji, odpowiadałam ja. Za pierwszym razem jednak też się angażowałam w organizację. Wśród prowadzących/konferansjerów byli członkowie Stowarzyszenia Nasz Piastów lub osoby blisko związane z kościołem, do którego zmierzaliśmy. Tylko raz zorganizowaliśmy „pod-orszaki” z różnych szkół. Był to IV Piastowski Orszak Trzech Króli – zaprosiliśmy do przyłączenia się do orszaku konkretnym szkołom. Królowie przyszli na miejsce zbiórki ze swoim „pod-orszakiem”. W kolejnych latach proponowaliśmy poszczególnym placówkom oświatowym udział w konkursach. Dzieci zawsze były zachęcane do udziału – które chciały, brały udział. Nie było z tym kłopotu.

Jak wyglądają przygotowania?

– Przygotowania związane są przede wszystkim z opanowaniem tekstów i posiadaniem symbolicznego stroju. Główni bohaterowie orszaku, czyli Królowie i Herod mają stroje wypożyczane. Pozostali uczestnicy sami przygotowują przebrania. Najczęściej są to anioły i diabły. Z tym większych kłopotów nie ma, ze względu na posiadanie strojów komunijnych, czarnych czapek, rękawic, kurtek, itp. Reszta to raczej makijaż…, no i anielskie skrzydła lub czerwone widły, czy rogi.

Hasła orszaku co roku są takie same?

– To zależy, niektóre się pojawiają w wyniku przygotowań, inne pozostają. Wszystko zależy od pomysłu. W tym roku powtórzyliśmy hasła powitalne Królów, bo kojarzą się z jedną wielką rodziną. Tak powinno być, że Piastów to jedna duża wspólnota mieszkańców. Na niedużej powierzchni mieszka wielu ludzi, często się mijamy, czasami znamy z widzenia. Przy okazji orszaku można się lepiej poznać. Dlatego: „Niech radość nie minie w naszej rodzinie”, „Niech pokój zagości z bliskimi w radości”, „W naszej rodzinie uśmiech nie zaginie”, bo uśmiech potrafi sprawić wielkie rzeczy, a z pewnością odmienić świat na lepszy. O tym wszyscy musimy pamiętać.

Jak wyglądała frekwencja w tym roku w porównaniu do lat ubiegłych, np. do roku 2020 i do roku ubiegłego, kiedy to orszak wrócił po dwuletniej przerwie?

– Wydaje się, że było nieco mniej osób niż w poprzednim roku, ale nie wiem, czym to mogło być spowodowane. Być może pogodą, ale przecież nie ma złej pogody, może być tylko niewłaściwe ubranie… Obawiałam się o uczniów, którzy ze względu na stroje np. kapłanów, nie byli zbyt ciepło ubrani, ale na szczęście nie ponieśli uszczerbku na zdrowiu z tego powodu. W poprzednich latach bywało różnie z aurą. Był rok, kiedy było minus 13 stopni, a ludzie dopisali, w kolejnym roku było 15 stopni na plusie – ludzie też przyszli. Nie ma chyba zasady. Myślę, że ci, co zostali w domach powinni tylko żałować. Warto było uczestniczyć w VII Piastowskim Orszaku Trzech Króli.

Droga

Tegoroczny orszak przeszedł ulicami 11 listopada, Ujejskiego, Norwida do Orzeszkowej. Po drodze i przed kościołem odegrano jeszcze dwie scenki, ks. proboszcz Dariusz Partyka powitał wszystkich przybyłych i zaprosił do kościoła. Trasę przemarszu zabezpieczała policja i OSP z Piastowa.

Relację można obejrzeć na You Tube.

Tekst i zdjęcia Wojciech Grzesik

MS 01/2024, 25 stycznia 2024

Pełna galeria zdjęć dostępna na mocnestrony.com.pl>Nasze strony>Piastów