Nie ma już obowiązkowej mediacji

Podjęliśmy z żoną trudną decyzję i postanowiliśmy się rozwieść. Zależy nam na jak najszybszym i polubownym załatwieniu sprawy. Czy teraz sąd wezwie nas na rozprawę i będzie nas namawiał do pozostania razem?

Od lat nie ma już obowiązkowych tak zwanych posiedzeń pojednawczych, w czasie których sędzia próbował pogodzić małżonków, tak żeby nie decydowali się na przeprowadzenie rozwodu. W tej chwili kodeks postępowania cywilnego zna za to mediację. W jej trakcie można ugodowo załatwiać spory dotyczące kwestii zaspokojenia potrzeby rodziny, alimentów, sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej i kontaktów z dziećmi. Można też tak załatwić sprawy majątkowe, o których decyduje sąd w wyroku orzekającym o rozwodzie lub separacji.

Jak wiec widać, w odróżnieniu od starych posiedzeń pojednawczych służących przede wszystkim pogodzeniu małżonków, mediacja wcale nie musi się na tym skupiać – choć nie ma przeszkód by podjąć taką próbę. Mogą się więc na nią zdecydować małżonkowie, których decyzja o rozwodzie jest już nieodwołalna. Mediacje wykorzystają oni nie po to, by się pogodzić, lecz po to, by ugodowo załatwić ważne sprawy dotyczące np. opieki nad dziećmi albo kwestii majątkowych, oszczędzając sobie w ten sposób czas na rozstrzygnięcie tych kwestii w czasie długotrwałego sporu prowadzonego przed sądem.

Wniosek o skierowanie sprawy do mediacji może złożyć każdy z małżonków. Uprawnienie takie ma również sam sąd. Może to zrobić w każdym stanie sprawy o rozwód lub separację. Żaden przepis nie zmusza małżonków do udziału w procedurze mediacyjnej – nawet jeżeli z taką inicjatywą wystąpi sam sąd. W takim przypadku nie będzie się prowadziło mediacji jeśli w ciągu tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia postanowienia o skierowaniu na mediację którakolwiek ze stron nie wyrazi na to zgody.

Małżonkowie, którzy sami wystąpią z inicjatywą załatwienia przynajmniej niektórych spraw w drodze mediacji mogą wyznaczyć do tego mediatora. Jeśli na mediację kieruje sąd, a stronom nie uda się uzgodnić mediatora to kieruje się sprawę do stałego mediatora. To osoba posiadająca wiedzę teoretyczną – w szczególności to psycholog, pedagog, socjolog albo prawnik – oraz umiejętności praktyczne w zakresie prowadzenia mediacji.

Sąd kierujący sprawę do załatwienia w ten sposób wyznacza czas jej trwania. Wynosi on maksymalnie do trzech miesięcy. Na zgodny wniosek stron lub z ważnych powodów sąd może przedłużyć termin na prowadzenie takich działań, o ile uzna, że będzie to służyć ugodowemu załatwieniu sprawy rozwodowej.

Ugodę, którą małżonkowie zawarli w czasie mediacji zamieszcza się w protokole albo dołącza do niego. Na tej podstawie sąd przeprowadza postępowanie mające na celu zatwierdzenie zawartej ugody.

MS 09/2021, 10 czerwca 2021

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *