Bliscy mogą odpowiadać za czynsz

Jeszcze nie zakończyło się podstępowanie spadkowe, a ja wraz z siostrą dostałam wezwanie do zapłaty zaległego czynszu za mieszkanie, w którym mieszkała moja zmarła mama. Ani ja ani siostra od bardzo dawna w nim nie mieszkamy. Został w nim za to mój brat ze swoją rodziną. Czy windykacja może ścigać mnie i siostrę za ten czynsz?

Nie! Zapewne firma, która przysłała Panią wezwanie do zapłaty zaległego czynszu powołuje się na art. 6881 § 1 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. W praktyce oznacza to, że za czynsz odpowiada nie tylko najemca lokalu (była nim wasza zmarła matka), ale także ci, którzy z nim mieszkali. Pod warunkiem oczywiście, że są pełnoletni. Zasada odpowiedzialności osób wspólnie mieszkających pod jednym dachem za czynsz, dotyczy także zaległości powstałych po śmierci najemcy. Kolejnym ograniczeniem, poza wiekiem domowników, jest także to, że odpowiadają oni za czynsz powstały tylko w czasie, kiedy stale zamieszkiwali w lokalu. W opisanym przypadku oznacza to, że za zaległy czynsz odpowiada wyłącznie wasz brat bo jest pełnoletni i stale z mamą zamieszkiwał. Windykatorzy zwrócili się do wszystkich osób bliskich zmarłej, bo nie mieli świadomości, że mogą domagać się zapłaty zaległości tylko od brata. Wystarczy ich o tym powiadomić. W zawiadomieniu należy wyraźnie zaznaczyć, że nie mieszkają Panie w mieszkaniu po zmarłej mamie od tak dawna, że nie dotyczą was powstałe zaległości. Windykatorzy teoretycznie mogli się do was zwrócić, bo zgodnie z prawem należycie do kręgu spadkobierców zmarłej mamy. Kodeks cywilny stanowi, że wraz ze śmiercią rodzica przejmuje się nie tylko jego majątek, ale także jego prawa i obowiązki, czyli długi. Warto pamiętać, że spadkobierca (a więc zarówno Pani, jak i siostra) ponosi odpowiedzialność za długi spadkobiercy już od chwili otwarcia spadku, który następuje w chwili śmierci spadkodawcy. Można więc wezwać do zapłaty długu już w trakcie trwania postępowania spadkowego. W praktyce jednak wierzyciele tego nie robią, bo do momentu, w którym spadkobiercy przyjmą spadek, spłata długów może dotyczyć jedynie majątku, który pozostawił zmarły. Jeśli mama nie pozostawiła po sobie żadnego majątku – możliwość ściągnięcia długów jest w zasadzie zerowa. Dlatego też wierzyciele czekają, aż spadkobiercy przyjmą należny im spadek. Można bowiem będzie wtedy ściągać zaległości nie tylko z tego, co zostało po zmarłym, ale także z majątku osobistego spadkobierców. Zapewne ci, którzy chcą ściągnąć zaległy czynsz dobrze o tym wiedzą. Pozostaje tylko pytanie dlaczego zwracają się o zapłatę zaległego czynszu już w trakcie trwania postępowania spadkowego, mając świadomość, że ich działanie jest nieskuteczne. Być może odpowiedzią jest zawarta w Kodeksie cywilnym regulacja, zgodnie z którą roszczenia wierzyciela dotyczące nieuregulowanego czynszu przedawniają się po trzech latach. W tym czasie wierzyciele muszą wykonać jakieś czynności świadczące o tym, że starają się odzyskać należności. Zwracają się więc o to do każdego, kto może być spadkobiercą. Rozwiązaniem tego problemu jest przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Stosuje się je wtedy, gdy dziedziczony majątek nie jest zbyt wielki, a spadkobiercy nie mają wiedzy, jak wielkie długi zostawił po sobie zmarły. Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza oznacza, że płaci się co prawda długi zmarłego, ale tylko do wysokości oddziedziczonych aktywów. W najgorszym przypadku spadkobierca niczego nie dostanie po zmarłym, bo wszystko pójdzie na spłatę długów. Nie ma jednak wtedy zupełnie niebezpieczeństwa, że dołoży do tego interesu chociaż złotówkę ze swojego prywatnego majątku.
MS 2/2021, 18 lutego 2021

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *