Warto przeczytać

„Skazana na skazę”

Anna Popis-Witkowska

Pierwsze wydanie tomiku wierszy Anny Popis-Witkowskiej, które ukazało się niedawno nakładem wydawnictwa SEQOJA, zdradza cenną umiejętność dokonywania pewnej syntezy treści, co jest raczej rzadko spotykaną wśród autorów zaletą. Uniwersalność przesłania utworów zawartych w książce pozwala szerokiemu gronu czytelników przejrzeć się w twórczości poetki. Poezja ta porusza tematy targające ludzkością od lat, problemy takie jak poczucie wyobcowania, napięcie wynikające ze stopniowego niszczenia naturalnego ekosystemu przez człowieka. Bolesny strumień świadomości narratorki i jej niezgoda na zastany świat są wyrażone prostym, lakonicznym językiem, zrozumiałym dla każdego. W utworach wyczuwa się rytm, który towarzyszy bardzo trafnym spostrzeżeniom poetki. Czytając ten tomik byłam zaskoczona, że wystarczy tak mało słów, bo powiedzieć tak wiele.

✻ ✻ ✻

„Sto godzin nocy”

Anna Woltz

Ta znakomita książka dla zbuntowanych nastolatek i nastolatków ukazała się nakładem wydawnictwa Dwie siostry w 2018 roku. Historia czternastoletniej Emilii opowiada o jej rozczarowaniu rodzicami i dotychczasowym życiem, w wyniku czego postanawia ona uciec z rodzinnego Amsterdamu do Nowego Jorku. Swoją ucieczkę dokładnie planuje i skrupulatnie organizuje, mimo to napotyka po drodze na różne nieprzewidziane problemy. Powieść czyta się lekko i nawet dorosły czytelnik nie będzie się nudzić podczas lektury – dobrze jest czasem wrócić wspomnieniami do młodzieńczych, zbuntowanych lat swojego życia. Rówieśnikom głównej bohaterki książka uświadomi, że ucieczka nie zawsze jest dobrym pomysłem i że czasem rozwiązanie naszych problemów jest bliżej niż myślimy, nawet jeśli nie jest w zasięgu ręki.

✻ ✻ ✻

„Kim Ji-young. Urodzona w 1982”

Cho Nam-Joo

Powieść, która w samej Korei sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy, została przetłumaczona na ponad osiemnaście języków. W Polsce ukazała się w tym roku, nakładem wydawnictwa Mando, po tym jak wywołała międzynarodową dyskusję na temat praw kobiet. Tytułowa Kim Ji-young jest trzydziestoparolatką żyjącą we współczesnej Korei. Z pozoru niczym się nie wyróżnia, dlatego też na podstawie jej losów obserwujemy wielowiekową i znormalizowaną dyskryminację kobiet, których losy są zadziwiająco podobne do losów i możliwości kobiet z bardzo wielu miejsc świata, w tym Polski. Kim Ji-young, jak większość kobiet w jej kraju, musi na każdym etapie swojego życia rezygnować z siebie i ze swoich potrzeb na rzecz brata, ojca, męża, dziecka itp. W jej świecie naturalną rzeczą jest, że kobieta musi ustąpić mężczyźnie, bo jego wartość w oczach społeczeństwa jest większa. W tej patriarchalnej kulturze, którą przybliża nam autorka, płeć piękna jest tylko dopełnieniem, ozdobą i podporą uprzywilejowanych mężczyzn, którym wygodnie jest nie dostrzegać społecznych nierówności, bo przy wyrównanych szansach bardzo szybko mogłoby się okazać, że wcale nie są w niczym lepsi, tak jak się z góry przyjęło zakładać.

Poleca Lucyna Dąbrowska

MS 16/2021, 30 września 2021

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *