W Jerozolimie – 2000 lat później

Góra Oliwna, Via Dolorosa, Bazylika Grobu Pańskiego. Czy można doświadczyć Tajemnicy Ziemi Świętej w niecałą dobę podróży? Ile we współczesnej Jerozolimie majestatu miasta trzech wielkich religii?

Do Jerozolimy wyruszamy z egipskiego Sharm El Sheik. Na przejście graniczne w Tabie wiezie nas nieduży busik arabskiej firmy przewozowej. Jest noc, w środku 19 osób, amatorów 24-godzinnej wycieczki do Izraela. Obok kierowcy egipski policjant w cywilnych ciuchach. Tu bez przydziałowego „anioła stróża” daleko nie zajedziesz! Przedzieramy się przez skalną, jeszcze egipską pustynię. Samochód bez wycieraczek. Wciąż zaparowuje przednia szyba. Policjant „poprawia widoczność” przecierając ją co jakiś czas kulką ze zwiniętej gazety.

Gdy dojeżdżamy do Taby jest godz. 2–3 w nocy. Z autobusów wylewa się wielojęzyczny tłum. Z plecakami, reklamówkami, rozespanymi dzieciakami na rękach wyglądamy, jak jakaś gigantyczna pielgrzymka. Po drugiej stronie przejścia granicznego odbierają nas izraelscy przewoźnicy i ruszamy na spotkanie z Ziemią Świętą.

Panorama Jerozolimy z Góry Oliwnej

Na naszym szlaku Jerozolima – biblijne miasto będące sceną ostatniego tygodnia życia Chrystusa – jego nauk, męczeńskiej śmierci, Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia. O 6 rano jesteśmy już na Górze Oliwnej. Wstaje słońce. Przed nami zapierająca dech panorama Jerozolimy z błyszczącą w porannym słońcu złotą kopułą meczetu Al-Aksa, szafirowo-grafitową Bazyliki Grobu Pańskiego i złocistymi kopułkami cerkwi Św. Marii Magdaleny. Niżej – nieprawdopodobnie gęsto usiany kamiennymi nagrobkami cmentarz żydowski. Otoczone wielką czcią, chyba najdroższe na świecie, miejsce pochówku! Tradycja żydowska głosi, że właśnie tu zstąpi z Nieba Mesjasz, więc każdy kto ma odpowiedni majątek, koniecznie chce być pochowany, jak najbliżej miejsca tych zdarzeń.

Po wschodniej stronie Góry Oliwnej – Betania i Betfage, skąd przed prawie 2 tys. lat Chrystus wjeżdżał na osiołku do biblijnej Jerozolimy. Dziś, w Ogrodzie Oliwnym – w którym się modlił, został wydany przez Judasza, ujęty przez rzymskich żołnierzy – a którego nazwa wywodzi się od słów geth-shema (tłocznia oliwek) nadal jest ogród, w którym rosną drzewa oliwne, a najstarsze z nich liczą sobie ponad 2 tys. lat – mogą więc pamiętać czasy Chrystusa.

Z Góry Oliwnej przejeżdżamy na Wzgórze Świątynne – najświętsze miejsce judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. To właśnie tam król Salomon zbudował pierwszą świątynię, w której przechowywana była Arka Przymierza (z kamiennymi tablicami Dekalogu w środku). Świątynię tę zburzył w VI w. p.n.e. Nabuchodonozor, ale na jej miejscu zbudowano drugą, powiększoną przez króla Heroda. To w niej 12-letni Jezus zgubił się swoim rodzicom – św. Józefowi i Marii. I w tej samej rozmawiał z mędrcami, zdumiewając ich, nietypową dla dziecka, roztropnością.

W II w. n.e. Świątynia została doszczętnie zniszczona. Ocalał z niej tylko Mur Zachodni – dziś najświętsze miejsce pobożnych Żydów, zwane Ścianą Płaczu. To przed nią od wieków żarliwie modlą się, w osobnych rewirach, religijni hebrajczycy – po lewej stronie mężczyźni, po prawej – kobiety i dzieci.

Pod Ścianę Płaczu przychodzą również ludzie innych wyznań. W 2000 r., w trakcie wizyty w Ziemi Świętej modlił się też pod Murem Zachodnim papież Jan Paweł II. No i na oczach kamer z całego świata zostawił w szczelinach Ściany Płaczu kartkę ze swoją modlitwą. My także zostawiamy swoje karteczki, zgodnie z instrukcją, że im mniejsza, tym dłużej się w Murze Zachodnim utrzyma. A wieczorem te intencje starannie zbierze i uroczyście spali specjalna, świątynna, służba. Dowiadujemy się też, że jeżeli ktoś sam nie może tu przyjechać, to swoją modlitwę może… przesłać e-mailem, a świątynni wolontariusze wydrukują ją i wetkną w szczeliny Ściany Płaczu.


Fragment kamienia, którym zastawiono wejście do grobu

Spod Muru Zachodniego, wąskimi uliczkami arabskiego suku (typ bazaru) idziemy w kierunku Via Dolorosa – Drogi Krzyżowej, traktu, którym ponad 2 tys. lat temu Chrystus szedł na mękę i krzyżową śmierć. Jest wcześnie i bazar się dopiero budzi. Na każdym kroku sacrum miesza się z profanum. Na kamiennych schodkach dwa rude koty walczą ze sobą o zawartość plastikowej torby na śmieci, na straganie kolekcja szalików, podobnych do tych piłkarskich, ale… z krzyżem jerozolimskim. Robi się tłoczno, bo z różnych stron Jerozolimy powoli zjeżdżają już pielgrzymi, by codziennie przez Via Dolorosa podążać śladami Chrystusa.

Spośród 14 stacji Drogi Krzyżowej zaledwie kilka ulokowanych jest w miejscach znanych z Ewangelii. Reszta powstała później (nawet w XVI wieku!), bo Franciszkanie, którzy się tymi miejscami opiekują, pozwolili na to, wychodząc z założenia, że w tej opowieści od sprawdzonej wiedzy topograficznej ważniejsza jest wiara! Ale ostatnie pięć stacji Drogi Krzyżowej mieści się już w – zbudowanej w XII w. przez krzyżowców – Bazylice Grobu Pańskiego.

Przed Kamieniem Namaszczenia

Stacja XII – Chrystus umiera na Krzyżu, to otwór pod grekokatolickim ołtarzem, a w nim wyraźne wgłębienie w skale Golgoty, gdzie stał chrystusowy Krzyż. Żółtawo-kremowy fragment skały Golgoty, zabezpieczony przezroczystą taflą pleksi, można też oglądać z boku ołtarza. Stację XIII Drogi Krzyżowej – Zdjęcie Chrystusa z Krzyża, upamiętnia w Bazylice obraz Madonna Dolorosa (Matka Boska Bolesna), a stacją XIV jest sam Święty Grób.

W kolejce pilnowanej przez mało przystępnego, brodatego mnicha czekamy na wejście do Świętego Grobu – niedużej kaplicy – w której liturgię sprawują tylko chrześcijanie 3 kościołów – greckiego, ormiańskiego i łacińskiego. Z zewnątrz wygląda ona, jak relikwiarz z bogato rzeźbionymi kolumnami, pastorałami, rzędami złoconych, bizantyńskich lamp. W jego wnętrzu są dwa pomieszczenia: pierwsze – przechodnie, drugie – ze Świętym Grobem. Boży Grób to marmurowa płyta przykrywająca skałę, na której spoczywało po śmierci ciało Chrystusa. Nad tą płytą – całowaną i z nabożeństwem dotykaną przez wiernych, wiszą w grobowej niszy trzy obrazy Pańskiego Zmartwychwstania. Ta scena została przedstawiona na obrazach w trzech różnych stylach: greckim (po środku), ormiańskim (z prawej strony) i łacińskim (po lewej).

W biblijnej historii Zbawienia wprawdzie „Boży Grób jest pusty”, ale nadzieja właśnie w Zmartwychwstaniu!

Tekst i zdjęcia: Barbara Witkowska-Mazur

Na zdjęciu głównym: Kopuła Bazyliki Grobu Pańskiego

MS 5/2022, 7 kwietnia 2022