„Działanie w zakresie klimatu i środowiska postrzegamy jako niesłychanie ważne”

z Grzegorzem Szuplewskim – Burmistrzem Piastowa – rozmawia Jacek Sulewski

Już prawie 7 lat jest Pan Burmistrzem Piastowa. W wyborach w 2014 r. w II turze pokonał Pan Ewę Borodzicz z PiS z wynikiem 63,63% do 36,37% głosów, a w 2018 r. w II turze uzyskał Pan 68,27% poparcia zwyciężając z Magdaleną Bonarowską z KO (31,73%). Tak duże poparcie zobowiązuje. W marcu 2020 r. ogłoszono w Polsce stan epidemii, co zakłóciło plany zarówno rządu jak i jednostek samorządu terytorialnego. Chciałbym przekazać Czytelnikom, jak Pan ocenia dotychczasowy przebieg bieżącej kadencji, biorąc pod uwagę wcześniejsze zapowiedzi oraz jakie są założenia na kolejne lata.

– Staramy się prowadzić działania, które zapowiadaliśmy jesienią 2018 r. jako program Stowarzyszenia Nasz Piastów, z którego się wywodzę, na nadchodzącą kadencję 2018–2023 r. Na pewno można to ocenić pozytywnie. Jeżeli odwołamy się wprost do programu, który wtedy proponowaliśmy mieszkańcom Piastowa jako wizję rozwoju miasta, w dużym stopniu jest on realizowany. Nigdy nie jest tak, że wszystko udaje się w stu procentach. Rzeczywistość jest dynamiczna. Czasami jest tak, że możemy nie być w stanie ze względu na czas, na środki, którymi miasto dysponuje, czegoś realizować. To jest udziałem wszystkich, którzy działają w sferze publicznej. Bywają pewne dobre plany, które rzeczywistość później weryfikuje. W przypadku Piastowa wydaje mi się, że trzeba by oddzielić sytuację związaną z pandemią. To jest czynnik, który wszystkim pokrzyżował plany, nam w pewnym stopniu też. Gdybyśmy jednak zrealizowali taki model wyeliminowania czynnika pandemii i założyli, że wszystko jest tak, jak zaplanowaliśmy sobie parę lat temu, to wydaje mi się, że ten plan jest realizowany z dużą konsekwencją, począwszy od największych inwestycji, zrealizowanych w 2018 r. Dopiero przymierzaliśmy się do pierwszego dużego wyzwania realizowanego w partnerstwie publiczno-prywatnym, czyli budowy i rozbudowy naszego Liceum Ogólnokształcącego.

Proszę o przybliżenie historii i końcowego efektu tej „rewolucji”. To jest inwestycja zauważona szeroko poza regionem.

– Na pewno tak. Ja ten bilans chciałem rozpocząć właśnie od tej inwestycji nieprzypadkowo. To jest inwestycja, która dzisiaj, po jej zrealizowaniu w terminie – w kontekście pandemii – jest argumentem za tym, że powinno się patrzeć i oceniać trochę abstrahując od pandemii. Nasze liceum to obiekt supernowoczesny, zbudowany z najwyższymi standardami energooszczędności i nowoczesnych rozwiązań w zakresie budynków kubaturowych, ale też poszanowania energii. To drugi element znamienny dla oceny tego, co wydarzyło się w ostatnich latach w Piastowie. Ta szkoła buduje dzisiaj wizerunek miasta, bardzo silnie pracuje na jego markę. W roku 2019, gdy rozpoczynaliśmy, podpisując 30 kwietnia umowę z wykonawcą – firmą WARBUD, była to największa inwestycja realizowana w Polsce w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Tak jak planowaliśmy, inwestycja w ciągu 2 lat została doprowadzona do końca. To nowoczesna szkoła, która wyraźnie kontrastuje z sytuacją naszego liceum sprzed paru lat. Wtedy była zagrożona w swoim bycie wogóle. Kiedy po kilkuletnich staraniach, w 2015 roku, udało się nawiązać porozumienie z ówczesnymi władzami powiatu, i szkoła została przejęta przez Miasto Piastów, postanowiliśmy, że szkołę udało się uratować nie po to, żeby dalej wegetowała w warunkach urągających nowoczesnej wizji szkoły, tylko żeby sytuacja zmieniła się radykalnie. To jest sukces miasta, mieszkańców, nauczycieli, rodziców. Rozwinęła sie wtedy duża akcja obrony szkoły, będącej obecnie wizytówką miasta. W ubiegłym roku obchodziliśmy 75-lecie Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Adama Mickiewicza. Niezależnie od radykalnej poprawy bazy materialnej szkoły, równolegle realizowany jest program jej rozwoju w sensie poziomu nauczania, możliwości, które stwarza uczniom, a wśród nich są nie tylko mieszkańcy Piastowa. Zależy nam, żeby była to placówka formująca młodych ludzi do aktywnej, obywatelskiej postawy i mądrej odpowiedzialności za miasto, za region, za ojczyznę.

Czy nowy wizerunek szkoły wiąże się z jakimiś korzyściami nie tylko dla uczniów i nauczycieli, ale bezpośrednio dla miasta?

– Dziękuję za to pytanie, bo to pokazuje filozofię naszego działania. To od początku nie była inwestycja tylko dla szkoły, ale również dla miasta jako takiego. Od samego początku projektowaliśmy tutaj główną siedzibę Biblioteki Miejskiej. Niejako „przy okazji” budowy dużego parkingu między Urzędem Miasta i liceum powstał największy plac w mieście, na którym w pierwszy weekend września zorganizowaliśmy Dni Piastowa. Pod parkingiem mamy zakopanych ponad 70 pomp ciepła, które dostarczają ciepło do tego dużego kompleksu, jakim jest liceum. W wyniku tej inwestycji powierzchnia szkoły powiększyła się trzykrotnie. Jest fotowoltaika, jest nowoczesna infrastruktura, mechaniczna wymiana powietrza. Co ważne, ta szkoła budzi zainteresowanie uczniów ostatnich klas szkół podstawowych nie tylko z Piastowa, co widać po tegorocznym naborze. Kadra nauczycielska składa się z osób wysoko wykwalifikowanych, nierzadko z tytułami naukowymi, świetnie przygotowanych pedagogicznie. W nowoczesną wizytówkę naszego liceum wpisuje się nauczanie dwujęzyczne i międzynarodowa matura. Dotychczasowy budynek był zbudowany w drugiej połowie lat trzydziestych.

Jakie korzyści wynikają z realizacji tej inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego?

– Sama formuła partnerstwa publiczno-prywatnego polega na tym, że zawierają umowę dwie strony. Partner publiczny jest zleceniodawcą inwestycji, a partner prywatny tę inwestycję realizuje. Istotny jest podział ryzyk, które są po obu stronach. Po zrealizowaniu inwestycji partner publiczny korzysta z niej na zasadach udostępnienia. Umowa w naszym przypadku zawarta jest na 22 lata, a od razu możemy z inwestycji korzystać. Utrzymanie obiektu przez cały ten okres jest po stronie Warbudu. Miasto mogło dzięki temu równolegle realizować wiele innych zadań, jak kanalizacja, remonty dróg, budowa filii przychodni zdrowia, rewitalizacja zabytkowej willi Millera, termomodernizacja budynków użyteczności publicznej. Gruntownej odnowie poddajemy 11 obiektów z mieszkaniami komunalnymi, z których część pamięta czasy przedwojenne. 1,5 roku temu wybudowaliśmy i oddaliśmy do użytku 37 mieszkań komunalnych.

Część wydatkowa przez te 22 lata to 4 mln rocznie. Czysto inwestycyjna część budowy liceum wynosi ponad 50 mln zł, ale ta kwota jest rozłożona na lata.

Wiosną 2018 r. pojawił się raport WHO o stanie powietrza w miastach Unii Europejskiej. Wśród 50. miast z najgorszym wynikiem pojawił się Piastów. Obecnie Polska jest we wszystkich rankingach na pierwszym, niechlubnym miejscu w Europie.

– To był dla nas dodatkowy sygnał, że musimy natychmiast podjąć jakieś działania w kierunku powstrzymania degradacji środowiska, a przede wszystkim walki o jakość powietrza. Niestety, funkcjonuje u nas spora liczba tzw. „kopciuchów”.

Przyczyny leżą chyba nie tylko w samym mieście…

– Tak, i to w dużym stopniu. Piastów jest w takim kotle komunikacyjnym, gdzie z kilku stron komunikacja dorzuca swoje negatywne skutki, ale też działalność konwencjonalnej elektrociepłowni pruszkowskiej, bardzo długo pracującej. To wszystko są składniki naszego smogu. My, jeszcze przed publikacją raportu, w 2017 r. przyjęliśmy program najprostszego z możliwych działań – dopłaty dla mieszkańców do wymiany pieców. Do tej pory dzięki temu zostało wymienionych ok. 300 palenisk, z których ok. 1/3 to są klasyczne kopciuchy, ale miasto dopłaca również do wymiany pieców gazowych starej generacji na nowe. Na ten cel wydatkowaliśmy z budżetu miasta ok. 1 mln zł w ciągu 3 lat.

Działanie w zakresie klimatu i środowiska postrzegamy jako niesłychanie ważne. Nie możemy skupić się wyłącznie na rozbudowie infrastruktury miejskiej, musimy także dbać o jakość życia, bo zaniedbanie tej sfery skutkuje pogorszeniem stanu zdrowia mieszkańców, chorobami. W wyniku oddziaływania smogu co roku umiera co najmniej 40 tys. Polaków.

Podjęliśmy te działania w trosce o zdrowie i życie mieszkańców.

Czy wiadomo ile „kopciuchów” dalej funkcjonuje w gospodarstwach domowych?

– Wiosną tego roku zakończyliśmy działania, związane z inwentaryzacją źródeł ciepła. Nie mamy zweryfikowanych wszystkich adresów, ponieważ w związku z pandemią był kłopot z dotarciem do właścicieli. Myślę, że może być jeszcze nawet ok. 500 takich miejsc.

Jaki wpływ może mieć miasto na prywatnych właścicieli mieszkań i domów?

– Na razie mamy wpływ motywujący poprzez dopłaty do 4 tys. zł na jedno źródło ciepła. Od samego początku współpracujemy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska w pomocy mieszkańcom we wnioskowaniu o dofinansowanie z programu Czyste Powietrze, co też wiąże się z dopłatami do działań modernizacyjnych, w tym wymiany węzła cieplnego. W województwie mazowieckim obowiązuje uchwała antysmogowa. My też rozważamy zwrócenie się o umożliwienie przygotowania dokumentu naszego gminnego programu antysmogowego. W takich programach podaje się m.in. termin docelowy, do którego będzie można korzystać z paleniska węglowego.

Panie Burmistrzu, przypuszczam, że mimo uchwały, dla pewnej grupy mieszkańców o najniższych dochodach wymiana paleniska będzie finansowo nie do udźwignięcia.

– Pamiętajmy, że dla osób, które ze względów ekonomicznych nie mogą sobie na to pozwolić, istnieje możliwość wnioskowania o wsparcie z programu rządowego Stop Smog. Pomoc w załatwianiu spraw w urzędach, jak również finansowanie pewnych opłat bieżących, zapewniają Ośrodki Pomocy Społecznej. Natomiast na osoby, które programowo, mimo możliwości finansowych, nie są zainteresowane transformacją, powinny być wywierane naciski nawet w formie mandatów, ponieważ szkodzą nie tylko sobie, ale też innym.

Drugim ważnym działaniem w kierunku eliminacji zanieczyszczeń jest korzystanie z czystych źródeł energii. Po raz pierwszy wniosek o dofinansowanie odwiertu geotermalnego, jako potencjalnie własnego źródła energii, złożyliśmy w 2018 roku. W sierpniu tego roku podpisaliśmy umowę z NFOŚ o dofinansowanie odwiertu. Zakładam, że ta inwestycja zostanie zrealizowana w 2022 r. Po potwierdzeniu parametrów cieplnych i mocy tego źródła będziemy mogli przystąpić do rozbudowy sieci cieplnej w mieście w perspektywie kilku lat.

Staramy się przeprowadzać jak najwięcej termomodernizacji obiektów publicznych łącznie z instalacjami odnawialnych źródeł energii. Jest to przede wszystkim fotowoltaika, ale być może, tam gdzie będzie to możliwe, pojawią się pompy ciepła. Mamy podpisany list intencyjny o współpracy z firmą Saule, należącą do czołówki światowej w zakresie nowoczesnych technologii fotowoltaicznych. W tej technologii podkładem nie są sztywne panele na podłożu krzemowym, lecz technologia perowskitowa – super cienka folia, która pozwala montować baterie na różnych powierzchniach, nawet zakrzywionych. 21 maja została otwarta pierwsza fabryka perowskitu we Wrocławiu. Tego dnia 11 podmiotów publicznych, m.in. Saule Technologies, Columbus  Energy, Columbus Elite, Nexity Global, MVGM, Skanska, Somfy, Miasto Piastów, Brytyjsko-Polska Izba Handlowa, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych oraz ECR Polska podpisało Kartę Zielonej Transformacji. Wspólnie zobowiązały się do podjęcia konkretnych działań w celu ograniczenia zmian klimatycznych, wprowadzania nowych technologii, do działania na rzecz budzenia w społeczności świadomości poszanowania energii.

W tych działaniach bardzo istotne jest dbanie o tereny zielone, a także ich powiększanie. Piastów ma bardzo zwartą zabudowę, nie ma więc po prostu miejsca na nowe tereny zielone. Są zaplanowane nowe inwestycje i w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy, że w związku z nimi zostanie zmniejszona powierzchnia parku. Do naszej redakcji też dotarły takie sygnały. Czy to prawda?

– Nie. To jest dezinformacja. Żeby wyciągnąć takie wnioski z uzasadnienia Rady Miasta do uchwały w sprawie przystąpienia do zmiany planu wygłoszonego na sesji, trzeba mieć dużo złej woli albo brak zdrowego rozsądku. Jednoznacznie to dementuję. Dałem temu wyraz również na ostatniej sesji, deklarując, że ani Park Niepodległości, ani żaden inny nie będzie zubożony nawet o 1 cm. Wychodząc naprzeciw wielokrotnie kierowanym postulatom mieszkańców chcemy poprawić jakość obsługi mieszkańców w sensie dostępu do urzędu, który będzie przyjazny mieszkańcom. Mamy świadomość, że nie jest dobrym standardem, gdy urząd pracuje w rozproszeniu, w kilku lokalizacjach, częściowo niedostępnych dla osób niepełnosprawnych. Szukając rozwiązania dla tego problemu, przede wszystkim dla mieszkańców, ale również dla pracowników, opracowaliśmy koncepcję budowy nowego Centrum Usług Publicznych, pozbawionego barier architektonicznych, którego znaczącą, integralną częścią będzie urząd. Projekt zakłada budowę nowego obiektu w sąsiedztwie zabytkowego budynku przy ul. 11 Listopada 8, w którym mieści się znaczna część Urzędu Miejskiego. Ten budynek pozostanie nienaruszony, natomiast część nowej zabudowy otoczy go z dwóch stron – od ul. Ks. J. Popiełuszki i równolegle od ul. 11 Listopada wgłąb.

Kiedy ten projekt może być realizowany?

– W tym celu zwróciłem się do Rady o podjęcie uchwały w sprawie zmiany planu, ponieważ dotyczy to założenia historycznego, związanego z osiedlami kolejowymi, które dały początek Piastowowi. Oczywiście nie zamierzamy ingerować w same budynki. Będą natomiast potrzebne nowe miejsca parkingowe. Gdyby się okazało, że tych miejsc zabraknie, bierzemy pod uwagę zbudowanie parkingu na miejscu dzisiejszych kortów i wyniesienie kortów jakby kondygnację wyżej. Ponieważ korty sąsiadują z parkiem, potrzebne jest wzięcie pod uwagę działki gruntowej, na której jest park. Dopiero co dokonaliśmy rewitalizacji parku i absurdem byłoby jakiekolwiek ingerowanie w jego powierzchnię. Chcemy też rozbudować tam funkcję rekreacyjną o plac zabaw dla dzieci z dużą zabawką na terenie działki, która jest nasza, bezpośrednio przy ul. C. Godebskiego. Pojawią się też alejki z ławeczkami. Oczywiście poprawimy też stan oświetlenia i alejek.

Myślimy również o rozbudowie terenu Towarzystwa Tenisowego o boiska do gry w bocce. Wszystko, o czym teraz mówiłem, jest ogólną koncepcją, dopiero po zmianie planu zagospodarowania możemy zlecać wykonanie projektu i planować formę wykonania (dofinansowanie, partnerstwo publiczno-prywatne).

Rozmawiał Jacek Sulewski


Dalszą część wywiadu z burmistrzem, w której odpowiada na kolejne pytania, dotyczące m.in.: zakupu przez miasto zabytkowej lokomotywy, przystanku autobusowego na wiadukcie nad stacją kolejową i przyszłorocznego budżetu – przedstawimy w kolejnym wydaniu „Mocnych Stron”.


MS 18/2021, 28 października 2021