DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Spotkanie z himalaistami
w Centrum Kultury i Sportu
w Pruszkowie

W niedzielę, 15 września, w Sali Audytoryjnej Centrum Kultury i Sportu w Pruszkowie odbyło się spotkanie z himalaistami: Denisem Urubko – zdobywcą korony Himalajów i Karakorum oraz Bogusławem Magrelem – alpinistą, zdobywcą trzech ośmiotysięczników.

tekst...
Wstęp na wydarzenie był wolny, liczba miejsc ograniczona. Aby wejść– należało zaopatrzyć się w wejściówki – można je było otrzymać w recepcji CKiS. Przed wejściem na salę – kolejka chętnych, którzy takowych nie posiadali, ale również zostali zaproszeni do środka. Wszystkie miejsca zostały zajęte. Zebranych powitała inicjatorka spotkania – Eliza Kurzela – radna Pruszkowa. Współorganizatorami byli wójt gminy Michałowice – Małgorzata Pachecka i i starosta powiatu pruszkowskiego – Krzysztof Rymuza. Partnerzy wydarzenia to: Gospodarstwo Agroturystyczne BANDEROZA, restauracja LOFT ( nowo otwarte miejsce, w którym organizatorzy i goście spędzili czas przed spotkaniem) i Centrum Kultury i Sportu z prezesem Józefem Bindą. Przy podziękowaniach nie zapomniano o pierwszej prezes CKiS – Annie Dudziec, która jako pierwsza przychyliła się do pomysłu Elizy Kurzeli, aby takie spotkanie zorganizować, oraz pracownikach Centrum, którzy to wydarzenie przygotowali: Radosławie Konarskim, Ewie Kasjaniuk, Beacie Bogdanowicz i opiekującym się ścianką wspinaczkową – Dariuszu Stankowskim. Program spotkania, którego początek zaplanowano na godz. 15.00 miał wyglądać następująco: –najpierw prezentacje autorskie przygotowane przez gości (1,5–2h), potem czas na pytania z sali. Ok. godz. 18.00 – przejście na ściankę wspinaczkową pod gołym niebem (warunki atmosferyczne sprzyjały) i okazja do osobistego porozmawiania z gośćmi, uzyskania autografu, pamiątkowego zdjęcia. W holu ulokowano stoisko z literaturą górską, w tym z książkami zaproszonych gości…


Bohaterowie spotkania – Denis Urubko i Bogusław Magrel

Gdyby chciano wymienić wszystkie osiągnięcia obydwu gości – trwałoby to długo. Wspomniano tylko o niektórych.

Bogusław Magrel – alpinista, prezes Polskiego Klubu Alpejskiego, zdobywca 3 ośmiotysięczników (w tym dwóch bez tlenu: Cho Oyu, Shisha Pangma, oraz Manaslu). Wspinał się w Pamirze, Tien Szanie, Andach. Kierował wyprawami górskimi w różnych częściach świata, zdobył m.in. dziesięć razy Aconcaguę, a w Alpach dokonał ponad 160 wejść na czterotysięczniki. W bieżącym roku został nominowany do Nagrody im. Jana Rodowicza „Anody” w kategorii „Wyjątkowy czyn” za uratowanie życia 4 alpinistom.

Denis Urubko – himalaista, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum. Wejść na wszystkie 14 ośmiotysięczników (zajęło mu to 9 lat) dokonał jako 15 wspinacz w historii (pierwszym był Reinhold Messner, drugim – Jerzy Kukuczka), osiem zdobył bez użycia butli tlenowych. Do jego największych osiągnięć należą pierwsze wejścia zimowe na dwa ośmiotysięczniki: Makalu (9 lutego 2009 r. – z Simone Moro), Gaszerbrum II (2 lutego 2011 r. z Simone Moro i Cory Richardsem), oraz wytyczenie nowej drogi (wejście w stylu alpejskim; w parze z Borysem Dedeszką) w 2009 r. na Cho Oyu. Pochodzi z Kazachstanu. Posiadał obywatelstwo radzieckie, kazachskie i rosyjskie. W roku 2015 przyznano mu obywatelstwo polskie (dokumenty odebrał we Wrocławiu). Związany jest z Ząbkowicami Śląskimi. Uczestniczył w ubiegłorocznej Narodowej Zimowej Wyprawie na K2 (szczytu nie udało się zdobyć), w trakcie której wziął udział w akcji ratunkowej na Nanga Parbat (wspólnie z Adamem Bieleckim, Jarosławem Botorem i Piotrem Tomalą). Celem było udzielenie pomocy schodzącym ze szczytu Elisabeth Revol i Tomaszowi Mackiewiczowi. O akcji tej głośno było w polskich i zagranicznych mediach.

„Góry są moją pasją”

„Góry są moją pasją” to tytuł prezentacji Bogusława Magrela. Ale zanim ją rozpoczął – skierował do zebranych niecodzienną prośbę: – Wstańcie i przywitajcie się z osobami siedzącymi obok, jedni przyszli w towarzystwie, inni sami… Prezentacja, ze zdjęciami i krótkimi filmami, została podzielona na 3 części. Pierwszą poświęcił wyprawie na Manaslu (ósmą górę świata – 8163 m n.p.m.) z 2017 r. Przy tej okazji zostało podkreślone znaczenie aklimatyzacji w górach, szczególnie tych wysokich. Nie należy zbyt szybko pokonywać wysokości, żeby organizm mógł „nadążyć” za zmianami. Uczestnicy wyprawy na Manaslu przeszli 11-dniową aklimatyzację (w ramach której zdobyli jeden z sześciotysięczników – ilustrował to krótki filmik). Na powodzenie wyprawy składa się praca całego zespołu – (...) na każdej górze trzeba wykonać kawał porządnej roboty, doświadczenie zdobyte w niższych górach, na innych wyjazdach i wyprawach, warunki atmosferyczne, które potrafią pokrzyżować szyki nawet najlepiej przygotowanym (np. próby zdobycia przez Polaków szczytu K2 zimą). Na Manaslu trafili na „okno pogodowe”, dzięki czemu wyprawa zakończyła się sukcesem – szczyt został zdobyty. Wspólnie z Bogusławem Magrelem stanął na nim Kamsinge Syangba.

Polski Klub Alpejski

Druga część prezentacji poświęcona została działalności Polskiego Klubu Alpejskiego – którego Bogusław Magrel jest prezesem. To stowarzyszenie sportowe istnieje od roku 2000. Zajmuje się popularyzacją alpinizmu, krzewieniem kultury górskiej, organizacją wypraw w góry wysokie (ponad 200 wypraw na siedmiu kontynentach), prowadzeniem szkoleń – m.in. kursy turystyki zimowej, wspinaczki skalnej, sportowej czy lodowej (w Polsce i na terenie Europy), kursy alpinizmu (Tatry, Alpy, Kaukaz).

Polski Klub Alpejski jest organizatorem „Karkonoskich Dni Lajtowych” – festiwalu górskiego odbywającego się w Karpaczu. To cykliczne spotkanie wszystkich członków i sympatyków Klubu, na które zapraszani są interesujący goście ze świata gór, są prelekcje, spotkania i wspólna zabawa. Tegoroczna, XX edycja odbędzie się w dniach 29.11–01.12.2019. Trzecia część to wyprawa Klubu w Karakorum dla uczczenia 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Jej celem było wytyczenie polskiej drogi na dziewiczy szczyt w Karakorum. Cel został osiągnięty.

Denis Urubko i Gasherbrum II

Liczono, że Denis Urubko poświęci trochę czasu ubiegłorocznej zimowej wyprawie na K2, ale tak się nie stało. Skupił się na tegorocznej, letniej wyprawie na Gasherbrum II, ilustrując swoją prezentację zdjęciami i materiałami filmowymi. Gasherbrum II to 13. pod względem wysokości szczyt Ziemi i najniższy ośmiotysięcznik w Karakorum (8035 m n.p.m.). Urubko pierwszy raz zdobył go w sierpniu 2001 r. Pełnił wtedy służbę w wojsku kazachskim i brał udział w wyprawie na Gasherbrum I. Po jego zdobyciu „chciał zrobić akcję sportową – bieg na szczyt Gasherbrum II drogą klasyczną”. Obydwa wejścia dzieliło siedem dni. Jego wyczyn do tej pory jest pamiętany.

Bardzo mu się spodobała wspinaczka w stylu alpejskim i wytyczanie nowych dróg. Jako himalaistów, którzy go do tego zainspirowali wymienił Jerzego Kukuczkę, Wojciech Kurtykę i Artura Hajzera. Tegoroczna wyprawa na Gasherbrum II, wytyczenie nowej drogi i wspinaczka z osobą, z którą łączy go nie tylko pasja do gór – miała być spełnieniem jego marzeń. Wymarzonym partnerem została jego żona Maria Cardell. Zebrani mogli obejrzeć obrazy ze wspólnych treningów i samej wyprawy. Niestety, na początku, podczas podejścia do bazy, na niebezpiecznie śliskiej ścieżce na lodowcu, żona upadła i skręciła nogę. Towarzyszyła nadal mężowi w wyprawie, ale mimo rozmaitych zabiegów i stosowanych środków medycznych, które nie przynosiły rezultatów, wspinać się nie mogła. Została w bazie czekając na zakończenie wyprawy. Denis Urubko, zanim stanął samotnie na szczycie, oprócz opieki nad żoną, wziął udział w trzech akcjach ratowniczych, pomagając alpinistom działającym w rejonie Gasherbrumów, co kosztowało go sporo wysiłku – nie mówi „nie”, kiedy trzeba ratować drugiego człowieka. Marzenie – czyli wytyczenie nowej drogi na Gasherbrum II udało mu się zrealizować. Szczyt zdobył samotnie, bez tlenu i bez biwaku, w 42 godziny. Na powodzenie akcji wpływ miało bardzo dobre wyszkolenie we wspinaczce górskiej i trening, którego nie zaniedbał także i w bazie. – Na drogach klasycznych idzie się na nogach, ważna jest wytrzymałość. W stylu alpejskim – technika, pracuje się rękami.

Na szczycie stanął 24 godziny po rozpoczęciu wspinaczki. Schodząc w dół, ze zmarzniętymi oczami , w ciemności, zgubił drogę. Rozsądek nakazał mu czekać na pierwsze promienie słońca (5–6 godzin), żeby wiedzieć, którędy iść. Pilnował się, żeby nie zasnąć – groziło to zamarznięciem. Ze słońcem było łatwiej. Zszedł do obozu III, tam, dzięki depozytowi jednego ze wspinaczy – uzupełnił płyny i kontynuował zejście. Niżej czekało na niego dwóch amerykańskich wspinaczy i wspólnie pokonali szczeliny. W bazie czekał żona i koledzy…

Czas na pytania

Po prezentacjach przyszedł czas na pytania z sali. Odpowiadał przede wszystkim Bogusław Magrel, Denis Urubko czasami dodawał coś od siebie. Pierwsze pytanie z sali zaskoczyło gości. Dotyczyło wartości, jakimi się kierują – … dekalogiem, ale pytanie jest tak szerokie, że zawężę je do gór. Istotą alpinizmu nie jest bycie na szczycie czy wytyczanie nowych dróg – tylko PARTNERSTWO. Dlatego ważne jest to, o czym mówił Denis – jak jest akcja ratunkowa, to trzeba na nią iść, a nie udawać, że się tego nie widzi.”.

Kolejne pytania dotyczyły radzenia sobie w b. niskich temperaturach, picia na wysokościach (wodę stopioną ze śniegu lub lodu należy wzbogacić: posolić, wrzucić witaminy). Urubkę zapytano o wspinanie w Tatrach – „Mnich, Mięguszowieckie Szczyty, Kazalnica – z Adamem Bieleckim, a pierwsze wspinanie – z Maciejem Pawlikowskim na Kasprowy Wierch”. Pozostawiane w górach śmieci, zaburzenia świadomości i irracjonalne zachowania na dużych wysokościach, to – jak ich rodziny znoszą wyjazdy na wyprawy – to przykłady kolejnych pytań zadawanych z sali. Było o czym rozmawiać – i gdyby nie ramy czasowe spotkania.

Tekst i zdjęcia Wojciech Grzesik

MS 17/2019, 26 września 2019