DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS,
miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, 
gminy OŻARÓW MAZOWIECKI, gminy BRWINÓW

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Ruch to zdrowie

O tym, że ruch i aktywność fizyczna wpływają pozytywnie na zdrowie i kondycję człowieka nie trzeba (wydaje mi się) nikogo przekonywać. Wraz z początkiem wiosny, rok w rok, na ulicach możemy spotykać coraz więcej osób biegających, jeżdżących na rowerach, rolkach, hulajnogach i spacerujących. Tego roku było inaczej – powodem koronawirus. Kiedy wiosna nadeszła, z przyczyn od nas niezależnych, zostaliśmy zamknięci w domach, a za aktywność fizyczną można było zostać wylegitymowanym, a nawet ukaranym mandatem. Zakazano wstępu do lasów, parki zamykano (jeśli były ogrodzone) lub wysyłano tam patrole policji lub straży miejskiej. Plaże, bulwary i inne tereny zielone, boiska, place zabaw, siłownie plenerowe wyłączono z użytkowania. Rozpychający się po świecie koronawirus dał się wszystkim we znaki i zaczął rządzić naszym życiem – aktywność fizyczna stała się czymś zakazanym.

Ursus może się pochwalić pięknym terenem sportowo-parkowym przy ul. Sosnkowskiego 3, zarządzanym przez Ośrodek Sportu i Rekreacji m.st. Warszawy w Dzielnicy Ursus (dalej: OSiR). Stadion i pływalnia „Skalar” to jego najbardziej charakterystyczne i rozpoznawalne miejsca. Obiekt otwarty jest w godz. 6.00–22.00, na noc bramy są zamykane. Od połowy marca na bramach wjazdowych na jego teren, od strony ul. Sosnkowskiego i Alei Bzów można było zobaczyć napis: NIECZYNNE DO ODWOŁANIA. Wisiał aż do połowy maja. Wtedy rozpoczęło się odmrażanie polskiej gospodarki, i obiekty zewnętrzne zostały otworzone, na początek w bardzo ograniczonym zakresie, ale... dobre i to.

O przymusowej przerwie, powolnym otwieraniu się, inwestycjach i działalności OSiR Ursus rozmawialiśmy na początku lipca z jego dyrektorem (sprawującym tę funkcję od 1 kwietnia 2010 r.) – panem Sławomirem Lulińskim.

Zasadnicza część rozmowy odbyła się w biurze OSiR, znajdującym się na I piętrze budynku basenu, kontynuacja – na terenie ośrodka, m.in. w nowej hali tenisowej.

Ale zaczęliśmy od pytania o OSiR, zajmujący teren o powierzchni prawie 8 ha. W jego skład wchodzą: pływalnia „Skalar”, stadion, boiska, orlik, korty tenisowe oraz znajdująca się na osiedlu Niedźwiadek pływalnia „Albatros” – mają jedną administrację. – Czym innym jest OSiR, a czym innym kluby i sekcje działające na terenie OSiRu – to są odrębne podmioty, mające swoją osobowość prawną i zarządy, które mają podpisane z nami umowy i działają na naszych obiektach: basenie, halach, boiskach – wynajmują je, nie są ich właścicielami – mówi dyrektor OSiR Ursus Sławomir Luliński.

Koronawirus – zamknięcie

Dyrektor wyjaśnia sytuację ośrodka po ogłoszeniu pandemii: – W marcu, decyzją władz, cały obiekt został zamknięty, nie można było korzystać z terenów zewnętrznych. Na początku nie wiadomo było jeszcze, jak ten wirus będzie się rozprzestrzeniał. Bramy były zamknięte ponad dwa miesiące. Kiedy w połowie maja rozpoczęło się odmrażanie, w pierwszej kolejności mogliśmy otworzyć część obiektów zewnętrznych – boiska i bieżnię. Siłownie plenerowe i place zabaw nadal pozostały zamknięte – korzystając z będących tam urządzeń nie sposób ich nie dotykać, a należało unikać kontaktu fizycznego. Początkowe odmrażanie odbywało się w dość mocnym reżimie sanitarnym – na teren obiektu mogło wejść do 10 osób, z zachowaniem dystansu społecznego. Płyny dezynfekujące zapewniał OSiR, jako administrator. Mimo tych obostrzeń ludzie byli chętni do korzystania. Otwarto też korty (bez szatni i innych pomieszczeń) z maksymalnie 4 osobami na korcie. Tak było do połowy czerwca, kiedy zwiększono liczbę osób przebywających na obiekcie do 150. Wracamy. Widać, że coraz więcej ludzi chce korzystać. Z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej, w przestrzeni publicznej ośrodka obecnie działa wszystko – oczywiście z reżimem i dystansem.

Pływalnia

Pan Sławomir ocenia bezpieczeństwo korzystania z basenu: – W połowie czerwca otworzyliśmy pływalnię, ale na 50%, tzn. że może z niej korzystać o połowę osób mniej, niż przed COVID-19. Na dużym basenie do 4 osób na tor, a w części dla dzieci – dystans społeczny. Pływanie jest bardzo bezpieczne, woda jest chlorowania i ozonowana, a chlor wirusa zabija natychmiast. Można obawiać się kontaktu w szatni, więc od wejścia do budynku do momentu dojścia do szatni obowiązuje noszenie maseczki. Klucze do szafek są wydawane tak, by dwie osoby nie zajmowały sąsiednich, a z kabin prysznicowych czynna jest co druga. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) potwierdziła, że w wodzie chlorowanej dystans społeczny nie musi być zachowywany – nie ma ku temu przesłanek. Do marca mieliśmy bardzo dużo klientów, czasami trzeba było czekać na wejście, szczególnie w godzinach 17.00–21.00. Zmienia się świadomość rodziców – nie tylko posyłają dzieci, ale sami też korzystają – nie tylko z basenu, ale i z innych obiektów ośrodka. Podczas wakacji, w godz. 9.00–12.00, z basenu korzystają grupy zorganizowane, uczestniczące w akcji „Lato w mieście”, a między 13.00 a 15.00 uczniowie szkół warszawskich mogą wejść za darmo za okazaniem legitymacji szkolnej. Mam nadzieję, że grupy szkolne wrócą po wakacjach. Dzieci są taką grupą społeczną, która potrzebuje kontaktu społecznego, która musi mieć lekcje WF, która powinna pływać – a u nas jest bezpiecznie. W nocy, po 22.00, kiedy pływalnia jest zamykana – wchodzi ekipa, i wszystko jest dogłębnie myte i czyszczone (praca na 3 zmiany). W ciągu dnia utrzymywanie czystości odbywa się na bieżąco. Jako OSiR uczymy ponad 1000 dzieci pływać. Dzieci korzystają też z innych obiektów ośrodka.

Przerwa techniczna

Co roku, w wakacje, był czas przeznaczony na przerwę techniczną, na obydwu basenach – Skalarze” i „Albatrosie” (oczywiście nie w tym samym czasie). – W tym roku, z przyczyn niezależnych, wszystkie prace konserwacyjne wykonano wcześniej, w drugiej połowie marca – kiedy obiekty były zamknięte. Następna przerwa techniczna planowana jest dopiero w przyszłym roku, w wakacje – wyjaśnia dyrektor OSiR Ursus.

Klienci

Pan Sławomir opowiada o różnych rozwiązaniach dla osób stale korzystających z obiektów sportowych: – My, jako OSiR, utrzymujemy się w znacznym stopniu z tego, co zarobimy, i dla nas, jako firmy, czas zamknięcia był bardzo ciężki – przez 3 miesiące nie mieliśmy wpływów. Jesteśmy dofinansowywani przez miasto, ale nie finansowani. Przez 2 miesiące pomagała nam dzielnica. Teraz odrabiamy. Dla naszych klientów nic się nie zmieniło – ceny zostały bez zmian, karnety zostały przedłużone (z dużym zapasem czasowym na wykorzystanie), zajęcia, które się nie odbyły, są przeniesione na wrzesień. Wszystko będzie zorganizowane tak, by do końca roku ze wszystkiego się wywiązać. We wrześniu nowego naboru na naukę pływania nie będzie – będziemy odrabiać to, co nam zostało. Jeśli ktoś nie będzie chciał pływać, będzie miał możliwość przeniesienia środków np. na naukę tenisa. Może je również przenieść na karnet. Daliśmy klientom kilka możliwości i spotkało się to z dużym zrozumieniem, niewiele osób zażądało zwrotu pieniędzy.

Hala tenisowa

Tenis, od lat związany z obiektem przy ul. Sosnkowskiego, przez ostatnie dwa lata był zawieszony. Powodem była budowa nowej hali tenisowej – jednej z największych i najnowocześniejszych w Polsce. Najpierw, w pierwszym etapie wyremontowano budynek z szatniami – wtedy zajęcia cały czas się odbywały, kiedy robiło się chłodniej – pod balonem. Od lata 2018 r. zajęto się kortami. Prace ukończono w grudniu 2019 r., potem był czas odbiorów, wydawania pozwoleń. Otwarcie zaplanowano na marzec – a co się wtedy wydarzyło – wiemy. – Korty działają od połowy maja, żadnego oficjalnego otwarcia nie było. Hala ma 4 korty, oddzielone siatkami. Są podwójne rozsuwane ściany, dach z podwójną membraną, zamiast mączki jest sztuczna trawa, a przy wejściu kawałek trybuny. Korty są ogrzewane i wentylowane – dopowiada dyrektor.

Co zmieniło się poza wyglądem miejsca? – Wcześniej korty były dzierżawione firmom zewnętrznym – obecnie zarządcą jest OSiR. Na razie jest sezon wakacyjny, więc wykorzystywane są głównie rekreacyjnie – można wynająć, umówić się na lekcje indywidualne z trenerem. Po wakacjach zamierzamy uczyć gry w tenisa. Zapisy, rezerwacje i wszelkie opłaty za te, jak również i za inne zajęcia organizowane przez ośrodek, można dokonywać on-line, bez kolejek.

Korty to moje dziecko – zawsze chciałem mieć porządny kort, porządną halę, kort do squasha. Marzyło mi się, żeby na OSiRze było wszystko, co kojarzy się z rakietą – tenis, tenis stołowy (stół znajduje się koło siłowni plenerowej), badminton (sekcja działa przy UTS AKRO-BAD, które wynajmuje hale od OSiRu) i squash, który jest takim dopełnieniem. Kiedy budowaliśmy szatnie, to zmniejszyliśmy je i zrobiliśmy kort do squasha – z dumą opisuje zrealizowane plany pan Sławomir.

Inne inwestycje

Dyrektor wspomina także o planach rozwoju ośrodka: – Hala tenisowa to nasza najnowsza inwestycja. W ubiegłym roku zainstalowaliśmy drążki do street workoutu, powstało boisko do siatkówki plażowej, wybudowaliśmy nową ściankę do tenisa (wyprofilowaną – cieszącą się bardzo dużym powodzeniem). wcześniej zagospodarowaliśmy boisko boczne, teraz przy świetle jupiterów zajęcia mogą odbywać się do 22.00. Myślimy o kręgielni – ale na razie nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co będzie. Cały czas jest coś do zrobienia – infrastruktura, ciągi komunikacyjne. W tym roku musimy dokończyć to, co zaplanowaliśmy – zamknąć rok. Plany na przyszły rok – to wróżenie z fusów.

Wszystkie zewnętrzne urządzenia rekreacyjne są dostępne nieodpłatnie.

Ogrodzone boisko

Od pewnego czasu boisko główne jest ogrodzone. Pierwsza drużyna piłkarska – KS Ursus kontynuująca tradycje RKS Ursus – gra w 3 lidze, i na tym poziomie pozostanie w kolejnym sezonie – rozgrywki 3 ligi, po przerwaniu ich w marcu, nie zostały ukończone. Ogrodzenie boiska to z jednej strony wymogi licencyjne, z drugiej usprawnienie funkcjonowania obiektu. Wcześniej, gdy był rozgrywany mecz – trzeba było zamknąć cały stadion, teraz pozostałe obiekty są otwarte, oczywiście poza bieżnią. Pod koniec lipca ruszają rozgrywki Pucharu Polski – na tym poziomie bez udziału publiczności. Na boisku bocznym ćwiczą młodzi adepci futbolu – dzięki jupiterom treningi mogą trwać do 22.00, uczestniczy ok.2 tys. dzieci.

Cykliczne bieganie

Od kilku lat w Ursusie organizowany jest Bieg Ursusa (ulicami dzielnicy) i Bieg Niedźwiadka (dla dzieci – na bieżni boiska głównego), a po wakacjach – Test Coopera.

Na dzień dzisiejszy nie ma możliwości zorganizowania biegów, jest zakaz – sytuacja epidemiologiczna nie pozwala. O Teście Coopera nie rozmawiamy. Można trenować, biegać – na razie nie ma możliwości sprawdzenia się.

Drzewa

Teren OSiRu jest miejscem rekreacji z duża ilością drzew rosnących tu od lat, wystarczy przejść się lipową alejką pomiędzy boiskiem głównym i bocznym. Przy kolejnych inwestycjach, realizowanych na terenie ośrodka, starano się drzewa zachować. Podczas budowy hali tenisowej tak zaprojektowano fundamenty, by ograniczyć do minimum wycinanie. Za zgodą Ochrony Środowiska usunięto 5–6 drzew chorych. Wcześniej, kiedy budowano orlik – przyjechała maszyna i drzewa przeniosła – przyjęły się. Na obiekcie z drzewami inaczej się oddycha, minusem są liście – co roku jesienią wywożonych jest kilka kontenerów tego, co drzewa zrzucają przygotowując się do zimy.

Traktor

Zapytany o okoliczności związane z pojawieniem się traktora przy budynku basenu, dyrektor OSiR Ursus Sławomir Luliński z uśmiechem wyjaśnia: – Traktor z napisem „I love OSiR” to mój pomysł. Pojazd jest historyczny, ma ponad 40 lat. Klub RKS Ursus otrzymał go od fabryki – ZM Ursus, wykorzystywany był do obrabiania terenu. Od długiego czasu stał nieużywany w krzakach. Postanowiłem zrobić z nim porządek. Mam pracownika, który pracował jeszcze w fabryce – i on go odrestaurował: odmalował, kupił części, opony. Jesteśmy w Ursusie więc trzeba się tym Ursusem pochwalić.

Pozostaje zaprosić do jak najliczniejszego korzystania z obiektów OSiR Ursus – ruch to zdrowie i większa odporność. Pamiętajmy o tym.

Tekst i zdjęcia Wojciech Grzesik

MS 14–15/2020, 6 sierpnia