DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS,
miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, 
gminy OŻARÓW MAZOWIECKI, gminy BRWINÓW

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

WALENTYNKI
– na przekór pandemii

Wyłącznie komercyjne święto? Wyjątkowy czas dla zakochanych? Zupełnie zwyczajny dzień? O walentynkach myśli się współcześnie bardzo różnie. Sympatycy tego święta mają w tym roku nieco utrudnione zadanie – pandemia koronawirusa pozbawiła nas najczęstszych możliwości celebracji 14 lutego: wyjścia do lokalu, wspólnego weekendu w ulubionym hotelu czy romantycznego seansu w kinie. Jednak nawet w obecnych czasach możliwe jest spędzenie tego dnia w wartościowy i niebanalny sposób.

Systematyczna pielęgnacja

Zacznijmy od słowa do walentynkowych sceptyków. W 1967 roku dwaj psychiatrzy Thomas Holmes i Richard Rahe utworzyli powszechnie dobrze już znaną listę stresorów, czyli czynników wywołujących stres. Nie dość, że wytypowali oni bardzo konkretne przykłady takich stresorów, to jeszcze uporządkowali je począwszy od tych najmocniejszych. Na podium znalazły się: strata współmałżonka, rozwód oraz rozstanie. Te czynniki, zgodnie z ich badaniami, stresują nas najbardziej i stanowią poważne obciążenie psychiczne, które może doprowadzić nawet do ciężkich chorób. Dlaczego przeważnie przyjemny temat walentynek rozpoczynamy od tak mało entuzjastycznej koncepcji? Głównie dlatego, aby dać do myślenia sceptykom tego święta, że rozpad relacji to jedna z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi wielu z nas musi się zmagać. Prawdą jest, że nie każda relacja jest do uratowania, jednak dla pomyślnego losu tych pozostałych konieczna jest ich systematyczna i uważna pielęgnacja. Walentynki warto potraktować jako jeden ze sposobów dbania o ich trwałość, jakość i dobrostan. Odruchowy sceptycyzm zachęcamy zamienić na kreatywność w zaplanowaniu tego dnia jak najpiękniej.

Preferencje partnera

Nie ma jednej złotej recepty na idealne spędzenie walentynek. Każda para jest inna – inny jest też każdy reprezentant tej pary. Choć miły gest zawsze powinien zostać doceniony, to jednak niektóre osoby bardziej zadowoli dobre wino spożyte wspólnie w domowym zaciszu, podczas gdy dla innych udane walentynki będą równoznaczne z wyjściem gdzieś z domu. Złotą receptą jest natomiast poznanie swojego partnera i jego preferencji – tego, co lubi zdecydowanie najbardziej. Jak to zrobić? Z pomocą spieszy amerykański terapeuta Gary Chapman, przekonując, że każdy z nas ma własny język miłości. Powinniśmy odkryć zarówno język, który jest kluczem do nas samych, jak i język naszego partnera. W przeciwieństwie do standardowych języków miłość posługuje się tylko pięcioma – są to kolejno: afirmacje (czyli słowa wsparcia i pochwały), podarunki, drobne przysługi, dotyk oraz spędzany razem czas. Warto je znać. Dzięki nim można zrozumieć wiele pozornie nielogicznych zachowań naszego partnera. Przykładowo żona może szczerze woleć, aby mąż pomógł jej w sprzątaniu kuchni zamiast zabrać ją na romantyczną kolację. Mąż z kolei dużo bardziej doceni prezent robiony ręcznie niż ten droższy, kupiony w sklepie. Dodajmy też, że choć języków miłości mamy pięć to ich dialektów, czyli sposobów realizacji jest… nieskończona ilość.

Pomysły na pandemię

Poznane preferencje partnera trzeba będzie okiełznać w tym roku wyjątkowo kreatywnie. Tak jak zostało to już wspomniane, trwająca obecnie pandemia koronawirusa nie sprzyja temu mocno komercyjnemu świętu. Mnóstwo ciekawych i atrakcyjnych rzeczy wciąż można jednak zrobić! Zamiast posiłku w ulubionej restauracji można przyrządzić go wspólnie w domu. Zamiast wyjścia na kręgle czy squasha w przypadku tych aktywniejszych osób można wybrać się na spacer w zupełnie nowy dla nas rejon miasta. Można także pouczyć się czegoś wspólnie – zainspirowani popularnym obecnie serialem „Gambit królowej” (w reżyserii Scotta Franka) możemy podjąć się wspólnej nauki gry w szachy. Coraz więcej osób podkreśla także swoją sympatię do planszówek – wiele z nich można z powodzeniem rozgrywać w duecie, np. „Ego”, „Gierki małżeńskie” czy choćby klasyczne „Scrabble”. Płaszczyzną wspólną tych wszystkich pomysłów jest wartościowy, spędzony razem czas – choćby dwie, trzy godziny, podczas których przyjrzymy się na nowo i z wdzięcznością naszej relacji. Właśnie to powinno być istotą każdych walentynek, także tych niepandemicznych.

Początkujące pary

Może się wydawać, że świeże związki, czyli osoby, które są ze sobą od niedawna, będą mieć w takim razie trudniej, skoro nie znają jeszcze swoich preferencji. Nic bardziej mylnego. Walentynki to doskonały moment, by te preferencje poznać. Tak jak dla pary z dłuższym stażem pewnym wyzwaniem może być znalezienie aktywności, której faktycznie nigdy jeszcze nie robili lub odkrycia zupełnie nowej lokalizacji na spacer, tak dla tych dopiero raczkujących par niemal każda aktywność jest nowa. A jak wszyscy wiemy, to co nowe i nieznane budzi zazwyczaj większą ekscytację. Wystarczy więc, że spędzą ze sobą ten dzień, oczywiście z obowiązkowym dobrym nastawieniem, a ciekawy przebieg wydarzeń ziści się samoistnie. Niech pandemia nas nie zniechęca – spędźmy tegoroczne walentynki wręcz niepoprawnie szczęśliwie – choćby jej na przekór.

Pięć języków miłości wg Gary’ego Chapmana:

1. afirmacje,

2. podarunki,

3. drobne przysługi,

4. dotyk

5. spędzany razem czas

Marlena Hess

MS 01/2021, 4 lutego 2021

Bibliografia:

  • Gary Chapman, Pięć języków miłości, Warszawa 2017.