DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW,
gminy Michałowice, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook
DRODZY CZYTELNICY, MALI I DUZI :) PISZCIE DO NAS! - redakcja@mocnestrony.com.pl – O INTERESUJĄCYCH WYDARZENIACH, CIEKAWYCH ZJAWISKACH, SYTUACJACH, WAKACYJNYCH PRZYGODACH. W KOLEJNYM NUMERZE OPUBLIKUJEMY NAJCIEKAWSZE RELACJE!

Zapachniało siarką i żelazem... w Arsusie


Tego sądnego dnia, w czwartek 8 czerwca 2017 r., Ośrodek Kultury Arsus zapachniał siarką i żelazem, a następnie zrobiło się w nim zarówno diabolicznie, jak i zabawnie. Wrażenia te zawdzięczaliśmy grupie teatralnej Scena Przyfabryczna, która zaprezentowała swój nowy spektakl Którędy do Piekła? Było to już kolejne przedstawienie tej grupy wystawione na deskach sali widowiskowej Arsusa.


Scena Przyfabryczna zadebiutowała 26 listopada 2015 r. spektaklem A może się da? inspirowanym Pamiętnikiem z powstania warszawskiego Mirona Białoszewskiego. Jej założycielką, a zarazem scenarzystką i reżyserką, jest Joanna Godlewska – mieszkanka Ursusa, nauczycielka języka angielskiego w Gimnazjum im. ks. Józefa Poniatowskiego w Michałowicach. Zespół pozyskał też grant z Warszawskiego Programu Edukacji Kulturalnej, w którego ramach wziął udział w warsztatach teatralnych w Łodzi. Jego przedstawienie Adam i Ewa w Warszawie zostało zakwalifikowane na Festiwal Sztuk Komediowych Teatrów Amatorskich „DECHA” w Bielsku Podlaskim, dokąd grupa wybiera się w październiku 2017 r.

Najmłodsi członkowie tej międzypokoleniowej grupy teatralnej są uczniami gimnazjum, a jej skład ulegał zmianom. W Którędy do Piekła? zagrali: Agnieszka Grajewska, Paulina Pastuszek, Paweł Pakosz, Tadeusz Gardocki, Janusz Godlewski, Kaja Wójcik i Joanna Godlewska.

Akcja spektaklu rozgrywa się u zainscenizowanych wrót piekła, gdzie na grzesznych ludzi czeka bohaterka diablica wraz ze swoimi pomocnikami, kierująca grzeszników (łobuzów, awanturników, kobieciarzy i oszustów) na odpowiednie dla ich przewin męki w królestwie ciemności. Jednakże jednej duszyczce udało się przechytrzyć wszechwładną piekielnicę i jej asystentów, a w piekle pojawił się w tej sprawie nawet wysłannik niebios. Jak napisała reżyser, Joanna Godlewska: Ci spośród widzów, którzy nie wiedzieli, jak dostać się do tego czartowskiego przybytku, teraz już są tego świadomi, a co najważniejsze, wiedzą też jak stamtąd uciec. Jest to bowiem komedia pomyłek i zabawnych zwrotów akcji, a czeluście piekielne przypominają nam zbiurokratyzowany urząd. Na uwagę zasługuje fakt, że nawet do piekła dotarła fala feminizmu, bo w końcu wrót do otchłani pilnuje nie diabeł, a diablica.

Piekło jest w spektaklu pretekstem do pokazania naszego zbiurokratyzowanego i groteskowego świata. Autorka scenariusza użyła barwnego języka do nakreślenia zabawnych, ale też pouczających historii. Amatorscy aktorzy zagrali bez wyjątku wspaniale, ale prawdziwe słowa uznania należą się niewątpliwie głównej bohaterce przedstawienia, owej diablicy, której rola była wyjątkowo trudna. Na uwagę zasługują też świetnie dobrane kreacje: stroje i charakteryzacje, które udatnie dopełniały spektakl.

Przedstawienie spotkało się z ciepłym i żywiołowym przyjęciem publiczności, która z zainteresowaniem śledziła poczynania diablicy i jej świty, często reagując śmiechem na wypowiadane kwestie, przesiąknięte zabawnymi aluzjami do współczesnych realiów.

Warto śledzić dalsze poczynania Sceny Przyfabrycznej i nie przegapić jej następnego przedstawienia. Kto wie, gdzie przeniesie nas ona w kolejnym spektaklu...


Tekst i zdjęcia Anna Zgutka

MS 12/2017, 27 lipca 2017