DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook
***Kolejne wydanie już 22 lutego 2018***Kolejne wydanie już 22 lutego 2018***Kolejne wydanie już 22 lutego 2018***

Wścieklizna u kotów – czy mamy się czego obawiać?


Wścieklizna jest jedną z najstarszych znanych człowiekowi chorób. Pierwsze wzmianki na temat tej choroby były już w 2300 roku p.n.e. Jest jedną z najbardziej śmiercionośnych chorób przenoszonych ze zwierząt na człowieka. Wywoływana jest przez wirus RNA (Lyssavirus). Światowa Organizacja Zdrowia ocenia, że co roku na tą chorobę umiera około 60 tys. osób. Wirus wścieklizny atakuje system nerwowy ssaków (także ludzi). Na chorobę tą nie chorują ptaki, gady i ryby. Do zakażenia przeważnie dochodzi po ugryzieniu przez chore na wściekliznę zwierzę, w którego ślinie na kilka dni przed wystąpieniem objawów występuje wirus.
U nietoperzy wirus może być już w ślinie  na kilka miesięcy przed wystąpieniem objawów. Dlatego dla kotów „wychodzących” jest to realna forma zakażenia się tą chorobą.  Średni czas od zakażenia do wystąpienia objawów chorobowych to ok. 3–6  m-cy. W momencie wystąpienia objawów,  nie jesteśmy już w stanie zahamować choroby. Do  najczęstszych objawów zwiastujących występowanie  wścieklizny należą: gorączka, biegunka, zmiana zachowania ( kot spokojny zaczyna być agresywny,  kot do tej pory energiczny zaczyna być apatyczny), wodowstręt , niechęć do jedzenia, silny świąd i intensywne wylizywanie, szczególnie w miejscu zakażenia. W następnej fazie, w której kot może już zarazić człowieka, ponieważ w jego ślinie znajduje się wirus, staje się agresywny. Może zjadać różne dziwne rzeczy: kamienie, patyki etc. Nie poznaje opiekuna, w szale atakuje nieistniejące rzeczy. Po wystąpieniu ww. objawów śmierć następuje w przeciągu 14 dni.

Co zrobić by Nasz koci pupil nie był narażony na tę groźną śmiertelną chorobę i nie zagrażał również nam? W przypadku psów szczepienie przeciw wściekliźnie jest w Polsce obowiązkowe raz w roku. W przypadku kotów takiego obowiązku nie ma. Ja osobiście zalecam moim pacjentom – tym „wychodzącym”, narażonym na kontakt z takimi zwierzętami jak nietoperze, lisy, psy, koty – aby były regularnie co roku szczepione. W swojej praktyce lekarskiej miałem do czynienia z przypadkiem, kiedy wściekły kot pogryzł człowieka. U tej osoby wykryto w krwi wirus wścieklizny, na szczęście odbyło się to jeszcze przed wystąpieniem objawów.

Zachęcamy Państwa do szczepienia Waszych kociaków (szczególnie tych „wychodzących”) przeciw wściekliźnie raz do roku.

lek. wet. Rafał Skwarski

specjalista chorób psów i kotów

MS 17/2017, 26 października 2017