DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Poeci z „Metafory” prezentują nowy tomik

Jest już nowy tomik poetycki klubu literackiego „Metafora”. 21 lutego br. w Ośrodku Kultury „Arsus” odbyła się jego oficjalna premiera, podczas której członkowie klubu osobiście zaprezentowali wybrane utwory własnego autorstwa. Tomik zatytułowany „Muza i my” stanowi kompilację liryki, satyry i prozy. W wydarzeniu, oprócz samych autorów, wzięło udział wielu znakomitych gości.

Wszystkie twarze poezji

Uroczystość poprowadziła prezes klubu, Anna Rykowska. Towarzyszyli jej krytyk literacki, Leszek Żuliński, wiceprezes klubu Zbigniew Kurzyński oraz Bogusław Łopuszyński, dyrektor OK „Arsus”. Leszek Żuliński, którego nota krytyczna otwiera tomik „Muza i my”, wzbogacił wieczór swoim eksperckim, konstruktywnym komentarzem, osadzając przy tym działalność całego klubu w szerszym, publicystycznym kontekście. Zadbano także o oprawę muzyczną – z tej funkcji znakomicie wywiązali się Joanna i Janusz Potempscy. Zaprezentowana przez nich autorska poezja śpiewana, w połączeniu z delikatnym brzmieniem gitary klasycznej, stanowiła bardzo trafne dopełnienie wieczoru. Można więc pokusić się o wniosek, że organizatorzy wydarzenia zaserwowali nam poezję w bardzo różnej formie – była odczytywana i deklamowana, grana i śpiewana, analizowana i poddawana krytyce. Słowem, tego wieczoru mogliśmy poznać wszystkie jej odsłony.

Odnaleźć coś dla siebie

Znaczną część widowni w sali kameralnej zajęli członkowie klubu poetyckiego, ale nie tylko – przybyli także niezwiązani z klubem miłośnicy poezji oraz jego sympatycy, śledzący twórczość i działalność „Metafory”. – W tych utworach jest dużo takich naszych codziennych tematów, są zrozumiałe, trafiają do odbiorców – powiedział nam jeden z sympatyków. Mimo różnorodności podejmowanej tematyki, cechą charakterystyczną utworów z najnowszego tomiku jest to, że każdy czytelnik może odnaleźć w nich coś dla siebie, rozpoznać w swoim życiu zaprezentowany obrazek poetycki i w jakiś sposób się z nim utożsamić. Jest to, swoją drogą, cecha znamienna dla poezji w ogóle – a przynajmniej dla tej naprawdę dobrej poezji.

Wspólnota kulturowa

Klub literacki „Metafora” wyróżnia się także tym, że istnieje już od bardzo dawna, przetrwał próbę czasu i, sądząc po najnowszym tomiku, ma się bardzo dobrze. Zwrócił na to uwagę Leszek Żuliński w pierwszej części wieczoru. – Bardzo mi miło, że kolejny raz jestem tutaj z wami, w waszym środowisku. Bywałem już tutaj wielokrotnie. Wasza grupa „Metafora” nie jest dla mnie czymś nowym. Wszyscy wyglądacie bardzo młodo! Ewenementem jest to, że tyle lat ta grupa się trzyma – i po chwili dodał już nieco bardziej poważnie – Stanowicie sympatyczną grupę. Stworzyliście utrzymującą się od lat wspólnotę kulturową – tego nie ma za dużo w dzisiejszym świecie – świecie nastawionym bardziej na biznes niż na kulturę. Poezja podtrzymuje w człowieku to, co najważniejsze i niech tak będzie, niech tak zostanie.

Wiedzą, co mówią

Tego wieczoru każdy poeta prezentował przeważnie dwa utwory z tomiku – kilka więcej w przypadku tych krótszych form jak np. fraszki. Były to utwory bardzo różne – lekkie i bardziej poważne, mniej lub bardziej osobiste, inspirowane prawdziwymi wydarzeniami lub czystą wyobraźnią. Nie sposób zamknąć podejmowanej w nich tematyki w kilku słowach. Często pojawiającym się motywem była wojna, upływ czasu, refleksja o życiu i ludzkim losie. Nawiasem mówiąc, te mocno refleksyjne utwory dotyczące różnych doświadczeń życiowych szczególnie w ujęciu tych sędziwych poetów mają naprawdę wielką wartość. Słuchając ich towarzyszy nam myśl, że kto jak kto, ale oni chyba wiedzą, co mówią! Równocześnie jednak niektóre utwory były tak zabawne, że dosłownie wywoływały wśród publiczności szczere wybuchy śmiechu. Nie ma chyba lepszej, bardziej uczciwej nagrody dla poety. Niekiedy poeci wzbogacali utwory swoim komentarzem i wiążącą się z nimi historią z życia, a także przybliżali odpowiedzialną za ich powstanie inspirację. Nie zabrakło przy tym nawet… klasycznych dowcipów.

Działalność klubu

Ciekawe są sylwetki poszczególnych twórców – przedział profesji już tutaj ogromny. Wielu z nich to obecnie studenci Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Ursusie. Warto pokusić się w tym miejscu o krótką dygresję na temat samego funkcjonowania klubu literackiego. Członkowie „Metafory” spotykają się na warsztatach literackich regularnie raz w miesiącu, oprócz wakacji (nawet poeci potrzebują czasem wypoczynku!). Czytają, analizują, dyskutują, komentują nawzajem swoje utwory, organizują spotkania autorskie. Słowem, bardzo dbają o swoją literacką społeczność. Zdaniem Leszka Żulińskiego w tym wypadku zdecydowanie jest o co dbać.

Najważniejsza jest wspólnota

Widziałem tutaj dzisiaj kilka perełek, które były absolutnym majstersztykiem – skomentował swoje wrażenia krytyk po wysłuchaniu wszystkich utworów. Dodał przy tym słowo na temat samej poezji w dzisiejszym świecie – Dawniej mieliśmy rocznie kilkadziesiąt debiutów. Obecnie rocznie – kilkaset. Nie jesteśmy dziś uzależnieni od wydawców, cenzury, żadnych ograniczeń. Trudno dzisiaj nawet dotrzeć do wszystkich debiutantów. Żyjemy w nowych warunkach gry. Ta wolność publikacji jest czymś wspaniałym, ale równocześnie czymś nieogarniętym. Ale to bardzo dobrze. Według starej dewizy: każdy śpiewać może, trochę lepiej, trochę gorzej. Wierzę, że zawsze mogą się zdarzyć jakieś zaskoczenia. Ale najważniejsza jest jednak wasza wspólnota, wasze dyskusje.

Uroczystość zakończyła się wręczaniem kwiatów oraz podziękowaniami skierowanymi do wszystkich tych, którzy przyczynili się do powstania najnowszej antologii. Nie zabrakło przy tym szczerych wzruszeń. Wieczór ten był jednak tylko przedsmakiem tego, co na miłośników poezji czeka w tomiku „Muza i my”. Wszystkich naszych Czytelników serdecznie zachęcamy do jego uważnej i najlepiej wielokrotnej lektury.

Marlena Hess
MS 5/2018, 15 marca