DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook
***Kolejne wydanie już 22 lutego 2018***Kolejne wydanie już 22 lutego 2018***Kolejne wydanie już 22 lutego 2018***

Bezdomność to nie wyrok

 

Plac przed wejściem do Metra Centrum. 10 lutego 2017 roku, godzina 15.00.  Pojawia się duża grupa osób trzymających w rękach kawałki kartonów z wypisanymi hasłami.  Najpierw przemaszerowują, następnie część z nich kładzie się na kartonach, niektórzy się nimi nakrywają.

 

Była to zorganizowana akcja pensjonariuszy i pracowników Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej „Pensjonatu Św. Łazarz” – ośrodka pobytu dla bezdomnych w Ursusie. Łącznie około 100 osób, w tym 60 z Ursusa. Pozostali to przedstawiciele innych organizacji pozarządowych, niosących pomoc. Byli wśród nich ludzie młodzi i w poważnym wieku, mężczyźni i kobiety. Wszyscy czysto i przyzwoicie ubrani. Wybrali jeden z najbardziej ruchliwych punktów stolicy w okresie szczytu przejazdów, żeby zobaczyło ich jak najwięcej przechodniów. Celem akcji było uświadomienie społeczeństwu, że ludzie bezdomni sami nie wybierają bezdomności, że są tacy sami jak oni, że mają pragnienia, marzenia, potrzeby. Tak się potoczyło ich życie, że znaleźli się na ulicy. Potrzebują tylko pomocy, żeby wyjść z bezdomności. Uczestnicząca w akcji Małgorzata Zygnalska – pracownik socjalny ze „Św. Łazarza” wyraziła nadzieję, że może niektóre z przechodzących osób spojrzą inaczej, zmienią sposób myślenia. Każdego człowieka mogą spotkać zdarzenia, których nie można przewidzieć i każdy może czasem prawie z dnia na dzień znaleźć się na ulicy. Spotyka się niestety czasem taki czarny „pijar” głoszący, że ludzie wybierają bezdomność i dlatego nie można im pomóc, że jeżeli ktoś jest na ulicy, to znaczy, że jest leniwy, nie płaci podatków i społeczeństwo będzie płacić za niego. 
To nie jest prawda!

Działania władz nie wystarczą

Jak powiedziała mi kiedyś dyrektor Pensjonatu „Św. Łazarz”, Adriana Porowska, od wielu lat nie zmienia się taki stan rzeczy, że nagłaśniane przez władze pomaganie bezdomnym jest wyłącznie interwencyjne. Dostają jedzenie, dach nad głową, a nie mówi się o całej reszcie problemu. Utrzymywani są w ten sposób przez cały czas w bezdomności. Rządzący w kierunku wyprowadzenia takich osób z bezdomności robią niewiele, żeby nie powiedzieć nic. Bez wsparcia społeczeństwa nie da się im pomóc. Ci ludzie chcą pracować, wielu chciałoby znów stworzyć lub odbudować rodzinę. Potrzebują pracy i skromnego mieszkania, za które mając pracę mogliby płacić. Tego nikt im nie oferuje. Mieszkań socjalnych czy komunalnych dla nich nie ma. Bez stałego miejsca pobytu bardzo trudno o pracę. I koło się zamyka.

Bezdomnemu grozi śmierć

Obecnie w ursuskim „pensjonacie”, gdzie jest 80 miejsc, przebywa 127 osób bezdomnych. A tym, którzy swój kryzys bezdomności przeżywają w altankach, na działkach, na dworcach, szczególnie w okresie zimowym, grozi śmierć. Od 1 listopada 2016 roku Komenda Główna Policji odnotowała 108 zgonów w wyniku wychłodzenia.

To już trzecia akcja bezdomnych i ich opiekunów w centrum Warszawy. To krzyk – zobaczcie nas i pomóżcie!

Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski

MS 3/2017, 23 lutego 2017