DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS,
miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, 
gminy OŻARÓW MAZOWIECKI, gminy BRWINÓW

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

„Spacery” w naszym regionie

Ustawa antyaborcyjna z 1993 r. zezwalała na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Trybunał Konstytucyjny po rozpatrzeniu zgodności ustawy antyaborcyjnej z Konstytucją RP, orzekł – w czwartek 22 października br. – że ustawa jest niezgodna z Konstytucją. W całej Polsce, w setkach miejsc, pomimo nasilającej się pandemii, rozgorzały masowe protesty przeciwko temu orzeczeniu. Protesty przeciwników zaostrzania prawa aborcyjnego trwają codziennie od 22 października. W początkowym okresie wiele protestów odbywało się także przed kościołami. Manifestu jący obwiniali biskupów i księży o „wtrącanie się do prywatnego życia wiernych” zarzucając także „mieszanie się” do polityki. Zdarzały się przypadki malowania na fasadach i murach kościołów błyskawicy (symbol przyjęty przez protestujących) i niekiedy wulgarnych haseł, były nieliczne przypadki wejścia z hasłami w trakcie mszy. Protesty są w dużym stopniu spontaniczne, kierują nimi bardzo silne emocje. W zdecydowanej więk- szości uczestniczą w nich młode i bardzo młode kobiety oraz solidaryzujący się z nimi młodzi mężczyźni, ale i starsi – matki, ojcowie, a nawet babcie. Protestujący swoje manifestacje nazywają „space rami” i w miarę możliwości zachowują – nawet niewielki – dystans społeczny.

W NASZYM REGIONIE protesty miały miejsce w Pruszkowie, Brwinowie, Ożarowie, Piastowie. W Ursusie ponad 500 osób protestowało przeciw orzeczeniu TK pod domem, w którym mieszka sędzia Trybunału Konstytucyjnego, była posłanka PiS, Krystyna Pawłowicz, w sąsiedztwie biura poselskiego Mariusza Kamińskiego, Elżbiety Gosiewskiej i Jarosława Krajewskiego. Wiele osób przyniosło i zapaliło ponad 300 zniczy. Protestujący przemaszerowali wokół Placu Tysiąclecia i kilkoma ulicami Ursusa, niosąc liczne plakaty i skandując swoje żądania. Przejechała też grupa kobiet na motorach. Policja z kilkoma radiowozami była na miejscu, ale nie było potrzeby interwencji. Kilku młodych działaczy zabrało głos, popierając żądania kobiet. Spontanicznie skorzystało z mikrofonu i poparło wydarzenie także kilka osób w średnim wieku. Niestety, wyrok Trybunału został ogłoszony w szczycie pandemii, a co za tym idzie manifestacje odbywają się w czasie, kiedy powinniśmy starać się maksymalnie ograniczać kontakty. Trzeba jednak zaznaczyć, że praktycznie wszyscy prote- stujący mają założone maseczki. W piątek, 30 października, w stolicy odbył się marsz „Na Warszawę”, który według różnych szacunków zgromadził od 50 do grubo ponad 100 tysięcy uczestników przybyłych z różnych stron kraju.

MAMY JUŻ LISTOPAD. Protesty trwają nadal, w wielu przypadkach dołączają do nich inne, niezadowolone z podejmowanych przez rząd decyzji, grupy – rolnicy, taksówkarze, restauratorzy, opozycyjni politycy, solidaryzujący się z kobietami artyści. Konkretnym, identyfikującym się oficjalnie z protestem podmiotem jest działający od 2016 r. Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski
MS 20/2020, 5 listopada 2020