DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Tai Chi w Ursusie

Uczestnicy ubiegłorocznych imprez plenerowych z okazji powitania i pożegnania lata w Ursusie, wśród wielu stanowisk zlokalizowanych na terenie Parku Czechowickiego, mogli zwrócić uwagę na baner „TAI CHI”, przed nim stolik, dwa krzesła i człowieka w charakterystycznym, dla tej pochodzącej z Chin gimnastyki zdrowotnej, stroju. Można było podejść, porozmawiać i zapisać się na zajęcia.

Dla każdego

Tai Chi znane jest powszechnie jako chińska gimnastyka zdrowotna i medytacyjna, pozwalająca zrelaksować i usprawnić ciało, wyciszyć i wzmocnić umysł, a także uzyskać umiejętności samoobrony – to jeden ze stylów kung fu, zwany też miękkim stylem walki. Tai Chi powstało w XI wieku, dostępne jest dla wszystkich. Nie ma żadnych ograniczeń dotyczących wieku czy sprawności fizycznej.

Skąd w Ursusie Tai Chi?

Instruktor Tai Chi Chuan – Piotr Karolewski: – Tutaj od kilku lat prowadzę zajęcia. W kwietniu 2015 r., w Ursusie, powstała oficjalna szkoła Tai Chi YMAA Warszawa ( YMAA – Yang's Martial Arts Association – zostało założone przez dr Yang Jwing-Ming›a w Bostonie, w 1982 roku, z zamiarem promowania tradycyjnych chińskich sztuk walki Kung Fu i Qigong w zachodnim świecie. W Polsce – od września 1985 r.). Od tego czasu zaczęły odbywać się regularne zajęcia w Szkole Podstawowej nr 14 przy ul. Gen. K. Sosnkowskiego 10. Zaczęliśmy od treningów 2 razy w tygodniu. Potem stwierdziłem, że warto bardziej rozpromować Tai Chi w Ursusie i spróbowałem zainteresować tym pomysłem Panią Burmistrz. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu okazało się, że władze Ursusa są bardzo „za”. Uważają, że to bardzo dobra propozycja dla mieszkańców. Postanowiono zebrać jedną grupę, żeby sprawdzić, jakie będzie zainteresowanie. W celu lepszej promocji zostałem zaproszony do udziału w Dniach Ursusa, żeby pokazać ludziom, o co chodzi w Tai Chi. Miałem swoje stanowisko, był baner. Zrobiliśmy konkurs sceniczny na temat Tai Chi – takie podstawowe pytania, żeby ludzi zachęcić – czym jest Tai Chi, skąd się wywodzi, jakie korzyści może dać ćwiczenie?

Wakacje z Tai Chi

Efektem działań promocyjnych była lista chętnych, i w lipcu 2017, w ramach „Wakacji z Tai Chi” ruszyła pierwsza tzw. grupa urzędowa. Zajęcia odbywały się 2xtyg., przez dwa miesiące, w SP przy ul Konińskiej. Uczestnicy nie ponosili żadnych kosztów, wszystko finansował Urząd Dzielnicy Ursus. Po zakończeniu cyklu zajęć uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy i mogli dołączyć do grupy regularnej, ćwiczącej w SP nr14. To zajęcia niezależne od Urzędu – kilka osób dołączyło. Pierwsi uczestnicy byli bardzo zadowoleni, zgłaszały się kolejne osoby i we wrześniu wystartowała kolejna „grupa urzędowa”. Zajęcia, tak jak poprzednio, odbywały się 2xtyg., do końca października.

Rozszerzenie projektu

Urząd Dzielnicy Ursus, decydując się na promowanie zajęć Tai Chi, liczył, że zainteresuje tą formą aktywności jak największą liczbę osób, którzy przekonają się, że ćwiczenie może przynieść wiele korzyści, przede wszystkim zdrowotnych. Gdyby pomysł się spodobał – wtedy można by rozszerzyć zakres projektu. I tak się stało. Władze dzielnicy zobaczyły, że pomysł chwycił – ludzie chętnie uczestniczą w zajęciach i warto tę formę aktywności wspierać. Grupa kończąca zajęcia w październiku, mogła je kontynuować w listopadzie i grudniu – nadal pod patronatem Urzędu Dzielnicy. W tym samym czasie wystartowała kolejna grupa początkująca. Przed wakacjami w Ursusie ćwiczyły 4 grupy urzędowe (wspierane przez Urząd Dzielnicy) – oprócz ww., także dwie grupy seniorów.

Seniorzy i Tai Chi

Pierwsza grupa zaczęła w październiku 2017, druga wystartowała w marcu br. Wtedy też Urząd Dzielnicy włączył obydwie grupy do swojego projektu związanego z Tai Chi. Zajęcia dla seniorów odbywają się w DK Kolorowa, w dwóch grupach: porannej i popołudniowej. Uczestnicy spotykają się 2xtyg. , we wtorki i czwartki – 9.00–10.30 i 16.00–17.30. Piotr Karolewski: – Jestem zbudowany tym, że seniorzy mają silną motywację, żeby ćwiczyć. Od czasu, kiedy pierwsza grupa powstała, frekwencja, ku zaskoczeniu wszystkich, jest stała, dochodzą też nowe osoby. Ta grupa najlepiej odczuwa korzyści związane z Tai Chi. Kiedy zastanawiałem się nad formułą zajęć dla nich, myślałem o jakiś uproszczeniach, łagodniejszej wersji. Ale w końcu stwierdziłem, że to nie ma sensu. Ćwiczący będą bardziej zadowoleni, jeśli podejmą trochę większy wysiłek, ale będą z tego mieli większą satysfakcję i większe efekty zdrowotne. – I to się potwierdza. Przyjęło się, że starsze osoby licytują się, kto ma jaką chorobę. Moi seniorzy opowiadają - komu Tai Chi pomaga lepiej(już nie boli kręgosłup, kolano, lepsze wyniki badań…) – to jest główna przyczyna, dla której przychodzą regularnie – bo widzą bezpośrednie przełożenie.

Korzyści zdrowotne

– W jednej z grup urzędowych był młody człowiek z potężnym zwyrodnieniem kręgosłupa. Lekarz powiedział mu, że powinien leżeć w łóżku, oszczędzać kręgosłup i szykować się do operacji. Namawiałem go na treningi Tai Chi. Przyszedł do mnie po roku. Delikatnie zaczęliśmy uruchamiać kręgosłup… Po 2 tygodniach podszedł do mnie przed treningiem i powiedział, że dzisiaj pierwszy raz odstawił proszki przeciwbólowe. Po 3 miesiącach zrezygnował z rehabilitacji, na którą wydawał ciężkie pieniądze i stwierdził, że stracił rok czasu. Ćwiczący wynoszą z treningów Tai Chi konkretne korzyści zdrowotne. Z grupą regularną ćwiczy osoba po chorobie nowotworowej, której treningi pozwoliły w szybkim tempie wrócić do sił po chemioterapii. To też ogromna satysfakcja dla instruktora.

Wysiłek

Mówi się , że Tai Chi nie generuje żadnego wysiłku, ale daje świetne efekty zdrowotne. – To tylko część prawdy – jeśli nie ma wysiłku – nie ma efektów zdrowotnych. Efekt jest proporcjonalny do wysiłku. Jeden z uczestników , kiedy rozpoczął treningi, podszedł do mnie i powiedział – „Słuchaj, nie byłem ostatnio na treningu, bo wróciłem po pracy tak zmęczony, że już nie dałem rady.” A po 3 miesiącach – „Dzisiaj wróciłem z pracy i byłem tak zmęczony, że mówię – muszę natychmiast pójść na trening”. Zmieniła się optyka – szedł na Tai Chi, żeby złapać energię. – To nasze zmęczenie po treningu nie jest takie fizyczne, jest w nim elastyczność. Ciało jest zmęczone, ale mamy energię, możemy jeszcze podziałać.

Praca nad sobą

W Tai Chi każdy może znaleźć coś dla siebie. Ćwiczy się ciało, umysł, ducha, pracuje nad własnym charakterem, emocjami, koncentracją, walczy z własnymi słabościami. Osoby ćwiczące stają się bardziej wyciszone, mają większy dystans do rzeczywistości, są mniej emocjonalne, bardziej pewne siebie, zdrowsze, sprawniejsze, bardziej zrelaksowane. Nie ma specjalnych strojów, nie ma ograniczeń, jakie występują w innych stylach walki (hierarchii, sztywnych ram organizacyjnych). Trenujący są zachęcani, żeby jak najczęściej pytać – wtedy ich Tai Chi jest bogatsze.

Nowe grupy

– Na początku bałem się o frekwencję, teraz sami uczestnicy budują kolejne grupy – zapraszają znajomych, rodzinę… Po wakacjach ruszyła kolejna początkująca grupa urzędowa, która od listopada stanie się kontynuującą, a wystartuje nowa grupa początkująca. Cały czas odbywają się też zajęcia w SP nr 14. Osoby zainteresowane mogą skontaktować się bezpośrednio z instruktorem Tai Chi Chuan – Piotrem Karolewskim – telefonicznie (660 700 920) lub mailowo (piotr.karolewski@ymaawarszawa.pl).

Tekst i zdjęcia Wojciech Grzesik

MS 19/2018, 8 listopada 2018