DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Piastowska szkoła – Bohaterom Powstania Warszawskiego

3 października 1944 roku po 63 dniach walki została podpisana kapitulacja Powstania Warszawskiego. 3 października 2019 roku w Szkole Podstawowej nr 3 im. Bohaterów Powstania Warszawskiego w Piastowie miały miejsce szczególne wydarzenia.

Uroczystości w sali gimnastycznej rozpoczęło uroczyste przekazanie, ufundowanego przez Radę Rodziców, nowego sztandaru szkoły. Dyrektor szkoły Tomasz Osiński przypomniał, że jest to dzień Święta Szkoły, kiedy wspominani są jej patroni – bohaterowie powstania. Zwrócił się do uczniów, mówiąc jak ważna jest odpowiedzialność za siebie i innych, dotrzymywanie danego słowa, przysięgi i dodał, że tego możemy i powinniśmy się uczyć od bohaterów Powstania Warszawskiego. A bycie bohaterem dzisiaj, na co dzień, to przeciwstawianie się kłamstwu, przemocy, nierównemu traktowaniu, różnego rodzaju fałszom w życiu codziennym.

Na dzisiejsze święto przybyli m.in.: Burmistrz Piastowa Grzegorz Szuplewski, Przewodniczący Rady Miasta Janusz Wroński, Zastępca Przewodniczącego Przemysław Worek, Przewodniczący Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Konrad Rytel, kombatant z Armii Krajowej, uczestnik akcji „Burza” major Zbigniew Ratyński, Dyrektor MOK Wanda Przybylak, absolwenci i przyjaciele szkoły, uczniowie, rodzice.

Puchar dla szkoły

Burmistrz Szuplewski przybliżył działania podejmowane w Piastowie dla uczczenia Powstania Warszawskiego, gehenny mieszkańców Warszawy i udziału Piastowian w tych wydarzeniach. Wspomniał też o cyklu Piastowskich Biegów Historycznych – jeden z biegów (na 10 km) nosi nazwę – Bieg Pamięci Powstańczej Warszawy 1944. Burmistrz wręczył dyrektorowi Osińskiemu puchar dla szkoły za najliczniejszy udział biegaczy i wolontariuszy z SP nr 3 w dotychczasowych biegach historycznych.

Spotkanie z uczestnikiem Powstania Warszawskiego

Niezwykłym przeżyciem było spotkanie z dr inż. Tadeuszem Jaroszem, ps. „Topaz”, uczestnikiem Powstania Warszawskiego odznaczonym Krzyżem Walecznych. Pan Tadeusz od 1943 roku należał do Szarych Szeregów. Kiedy wybuchło Powstanie miał 15 i pół roku. Był łącznikiem i kurierem Harcerskiej Poczty Polowej. Dzieląc się wspomnieniami z tego okresu nawiązał do poświęcenia sztandaru szkoły. Opowiedział, że przez 5 lat niemieckiej okupacji nie można było publicznie prezentować barw biało-czerwonych. Pierwszego dnia powstania zobaczył biało-czerwony sztandar na najwyższym budynku w Warszawie, Prudentialu, przy dzisiejszym Pl. Powstańców Warszawy (biało-czerwona flaga wisiała na gmachu Prudentialu do 3 października 1944 r. – przyp. red.). Wtedy poczuł, że jest wolny, ale nie wiedział, że ta wolność będzie trwała 63 dni. Stwierdził, że według niego słowo bohater jest mocno nadużywane. – Najwięksi bohaterowie tamtych czasów to byli nasi rodzice. Oni przez wiele tygodni czekali, nie wiedząc, czy ich dziecko żyje. Moja mama wszystkich swoich mężczyzn posłała do Powstania – mojego ojca, brata i mnie. (...) – Wychodząc z domu, powiedziałem mamie – do zobaczenia po wojnie! Nie przewidziałem, że to będzie dwa miesiące powstania, obóz przejściowy w fabryce w Ursusie i wielomiesięczna, przymusowa praca w zakładach zbrojeniowych Kruppa w Niemczech nad Renem”.

Ponownie nawiązał do cierpień i bohaterstwa ludności cywilnej, opowiadając: – W początkowym okresie Powstania, kiedy my, młodzi żołnierze, pokazywaliśmy się w piwnicach, byliśmy przyjmowani z entuzjazmem, a po kilku tygodniach, we wrześniu, kiedy roznosiliśmy pocztę polową, ludzie głodni, chorzy, z małymi dziećmi w najlepszym wypadku mówili – coście zrobili?, to wasza wina. (....) – W nocy z 30 września na 1 października, przedstawiciele dowództwa AK przystąpili do rozmów z Niemcami o warunkach kapitulacji. Nastąpiło zawieszenie broni. I pierwszy raz od 2 miesięcy zapadła CISZA!!! ... Pamiętam tę ciszę...

Zapytałem Tadeusza Jarosza, czy dzisiaj uważa, że Powstanie było potrzebne. – To była życiowa konieczność. Wszyscy na to czekaliśmy. Tylko zakładaliśmy, że walki potrwają najwyżej tydzień i Warszawa będzie nasza – odpowiedział po chwili zastanowienia.

Później, była nauczycielka tej szkoły, poetka Elżbieta Madej przeczytała swój wiersz, napisany w 1994 roku, w 50 rocznicę Powstania.

Warszawskie dzieci

I przyszła kolej na występ artystyczny uczniów. Młodzi artyści zaprezentowali inscenizację słowno-muzyczną o Powstaniu w doskonale zaaranżowanej scenerii, z wieloma rekwizytami z tamtego okresu. Wystąpił chór, złożony z uczniów klas II i III, który wykonał „Pałacyk Michla” i „Warszawskie dzieci”, a uczniowie starszych klas mówili wiersze, odczytywali m.in. fragmenty oryginalnych listów i odgrywali charakterystyczne sceny z Powstania. Gabrysia Waszczak z trzeciej klasy wzruszająco zaśpiewała „Warszawo ma”.

Występy uczniów zrobiły wielkie wrażenie. Te dzieci z ogromnym zaangażowaniem i przejęciem podeszły do tematu i wzbudzało to refleksje, że przecież 75 lat temu dzieci w tym samym wieku, co oni przenosiły rozkazy, pocztę, rzucały butelki z benzyną, strzelały i ginęły. Oby nigdy więcej.

Warszawa 1939–1944 w piosence

Na zakończenie uroczystości piosenki okupacyjnej Warszawy i powstańcze zagrała i zaśpiewała Kapela Warszawska im. Staśka Wielanka. Koncert odbył się w ramach projektu „Pamięć 44. Piastów w czasie Powstania Warszawskiego”. Projekt został dofinansowany ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017–2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa”.

Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski

MS 19/2019, 24 października 2019