DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS,
miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, 
gminy OŻARÓW MAZOWIECKI, gminy BRWINÓW

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Ignorancja czy brak wyobraźni?

Skrzyżowanie ul. Pużaka i ul. Wapowskiego w Ursusie przy popularnym „Okrąglaku”. W tym miejscu kierowcy nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego i stwarzają utrudnienia i zagrożenia w ruchu.

Tutaj, w otoczeniu wielu bloków mieszkalnych, znajduje się kilkanaście sklepów i punktów usługowych. W związku z tym trwa stała rotacja samochodów i zawsze są problemy z zaparkowaniem. Zdesperowani kierowcy parkują wszędzie, często nie bacząc na przepisy ruchu drogowego, a także na zdrowy rozsądek. Zapominają też o bezpieczeństwie swoim, swoich pojazdów i innych uczestników ruchu.

Zagrożenie dla innych pojazdów i pieszych

Bardzo wąska ulica Wapowskiego ma tylko po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Przed samym dojazdem do ul. Pużaka znajduje się przejście dla pieszych. Wielu kierujących parkuje samochody na ostatnich metrach przed przejściem i skrzyżowaniem na pasie ruchu, blokując ten pas i łamiąc trzy lub nawet cztery przepisy ruchu drogowego. Pasy ruchu w tym miejscu dzieli podwójna linia ciągła. Stojące „pod prąd” pojazdy blokują pas ruchu zasłaniając przy tym widoczność kierowcom zbliżającym się do ul. Pużaka. W celu ich ominięcia prawidłowo jadący kierowca zostaje niejako zmuszony do przekroczenia linii ciągłych, zablokowania przeciwnego pasa ruchu i zza stojącego (blokującego drogę) pojazdu wjechania na przejście. Chcąc nie chcąc łamie więc przepisy i stwarza realne niebezpieczeństwo kolizji lub potrącenia pieszego.

Bystre oczy mieszkańców

16 września strażnicy miejscy po telefonicznej interwencji mieszkańca pobliskiego budynku przyjechali na miejsce i zastali 2 samochody stojące w wyżej opisanym rejonie kilka metrów od przejścia, na domiar złego pod prąd do kierunku jazdy. Udało nam się sfotografować całą sytuację. Wezwana przez funkcjonariuszy pomoc drogowa właśnie szykowała się do odholowania pojazdów.

Poważne konsekwencje za wykroczenia

Powyższy incydent będzie kosztował feralnych kierowców opłacenie kosztów holowania na parking strzeżony, co najmniej 500 zł opłaty parkingowej, punkty karne i mandaty prawdopodobnie za cztery przewinienia oraz wiele czasu na poszukiwanie swoich pojazdów i załatwienie wszelkich formalności.

Takie zachowania kierowców w tym miejscu powtarzają się nagminnie każdego dnia.

Jakie jest wyjście?

Tłumaczenie się przed Policją czy Strażą Miejską, że znamy przepisy, ale przecież nie stworzyliśmy żadnego zagrożenia i to była tylko chwila, raczej nie spotka się ze zrozumieniem. Miejsc parkingowych zapewne nie przybędzie, nie wiemy nic o planach budowy parkingów podziemnych, a więc alternatywą dla spieszących się lub planujących zrobić większe zakupy kierowców jest dojście do rzeczonego Okrąglaka czy okolicznych sklepów pieszo albo krążenie samochodem po okolicy w celu „upolowania” zwalniającego się akurat miejsca.


Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski

MS 18/2020, 8 października 2020