DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

„Trzeba kochać ludzi, kochać to, co się robi,
żeby być dobrym burmistrzem...”

Z URSZULĄ KIERZKOWSKĄ, Burmistrz Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy, rozmawia redaktor naczelny „Mocnych Stron” Jacek Sulewski

Pani burmistrz, za kilka tygodni wybory samorządowe, a co za tym idzie koniec kadencji. Jak by Pani podsumowała ostatnie 4 lata pracy w Ursusie?

– Oceniam ten czas bardzo pozytywnie, bardzo dużo udało się zrobić: to były 4 lata intensywnej pracy, rekordowych inwestycji i szybkiego rozwoju naszej dzielnicy. To był także czas spokojnej i produktywnej współpracy w zarządzie dzielnicy, w ramach koalicji Platformy Obywatelskiej i Stowarzyszenia Obywatelskiego Ursus, co pozwoliło nam wszystkim zrealizować tak wiele ważnych zadań dla dobra dzielnicy i jej mieszkańców. W mojej pracy burmistrza konsekwentnie kieruję się przekonaniem, że kluczem do rozwoju dzielnicy i większego komfortu życia jej mieszkańców jest nowoczesna i funkcjonalna infrastruktura. Dlatego priorytetem jest dla mnie działalność inwestycyjna.

Co było największym sukcesem inwestycyjnym tej kadencji?

– Skuteczny rozwój bazy oświatowo-wychowawczej był i jest dla mnie najważniejszy. Centralna inauguracja roku szkolnego w Warszawie 3 września nie przypadkiem odbyła się w naszej dzielnicy. Dziś Ursus dysponuje kompleksową, dostosowaną do obecnych potrzeb siecią placówek szkolnych i wychowawczych. Możemy pochwalić się jedną z najnowocześniejszych szkół w Warszawie – rozległym kompleksem szkolno-sportowym, który w 3 lata powstał za kwotę 34 mln zł na Skoroszach, przy ul. Dzieci Warszawy 42. W obecnej kadencji wybudowaliśmy także nowe skrzydło szkoły i halę sportową przy ul. Konińskiej 2, powstały nowe przedszkola w parku Achera i przy ul. Wojciechowskiego oraz nowe skrzydło przedszkola przy ul. Balbinki. Było także wiele inwestycji modernizacyjnych. W sumie w latach 2015–2018 na terenie dzielnicy dzięki inwestycjom powstało ponad 1500 nowych miejsc w szkołach oraz ok. 670 nowych miejsc w przedszkolach. Wszystko to ogromnie mnie cieszy i daje dużo satysfakcji. Dzieci i młodzież to nasza przyszłość, stworzenie im najlepszych możliwych warunków do nauki i rozwoju to moja osobista ambicja jako burmistrza, ale także jako matki. Ambicja, którą w istotnej mierze udało mi się zrealizować w obecnej kadencji. Traktuję to jako coś szczególnie ważnego.

Ale dzieci całego życia nie spędzają w przedszkolu i szkole. Mają też rodziców...

– Oczywiście – zrównoważony, harmonijny proces funkcjonowania i rozwoju dzielnicy wymaga jednoczesnego inwestowania we wszystkich obszarach. Staraliśmy się dbać o powiększanie i wzrost funkcjonalności terenów zielonych i rekreacyjnych.

Konsekwentnie zwiększamy i unowocześniamy bazę obiektów sportowych, przede wszystkim na terenie OSiR Ursus i w placówkach szkolnych. Remontujemy i rozbudowujemy drogi oraz miejsca użyteczności publicznej, jak skwery, placówki kulturalne i biblioteczne. W szybkim tempie powstaje rozległy budynek komunalny przy ul. Zagłoby, gdzie znajdzie także nową siedzibę filia ośrodka kultury, finalizujemy prace projektowe kolejnego budynku komunalnego, który powstanie do roku 2021 przy ul. Orląt Lwowskich.

W ostatnim okresie zwraca uwagę duża liczba ogólnodostępnych koncertów, pikników dla dzieci i dorosłych...

– W ostatnich latach coraz częściej organizujemy dostępne dla wszystkich plenerowe imprezy kulturalne, rekreacyjne i rozrywkowe – to nasza odpowiedź na oczekiwania mieszkańców. Odzwierciedlają to zaskakujące wyniki niedawnego badania, zrealizowanego w ramach programu Rozwoju Kultury w Warszawie – Ursus zajął w nim 2. miejsce w całej Warszawie z wynikiem 78% pod względem obecności mieszkańców w wydarzeniach kulturalnych. Oznacza to, że mieszkańcy aktywnie chcą uczestniczyć w kulturze, a oferta przedstawiona przez dzielnicę – domy kultury, biblioteki, urząd znajduje ich aprobatę. W tej kadencji dla ursuskiej publiczności wystąpiły prawdziwe gwiazdy polskiej i europejskiej sceny muzycznej. Byli to, m.in.: Shakin’ Stevens, Alizée, Fun Factory, Lady Pank, Bednarek, T. Love, Izabela Trojanowska, KSU, Skaldowie, Natalia Nykiel, Wanda i Banda, Dawid Kwiatkowski oraz gwiazdy disco polo, jak Zenon Martyniuk z zespołem Akcent, Boys, i inni…

Czy są konkretne plany w sprawie Centrum Kultury w Ursusie, o którym słyszymy już od kilku lat?

– Wystąpiliśmy do Miasta o środki na budowę nowoczesnego centrum kultury. Złożyliśmy wniosek do wieloletniej prognozy inwestycyjnej. Jest przygotowany projekt budżetu na najbliższe lata. Wprowadziliśmy kilka zadań inwestycyjnychdo realizacji w przyszłej kadencji, m.in. Centrum Kultury, które miałoby mieć siedzibę obok Urzędu Dzielnicy. W 2019 r. powinien być rozebrany stary budynek stołówki ZM Ursus i powinno nastąpić przygotowanie budowy wraz z projektem. Ponieważ Ośrodek Kultury „Arsus” ma umowę na użytkowanie budynku do końca 2022 roku, do tego czasu powinno być gotowe nowe centrum. Całość inwestycji jest wyceniona na ok. 40 mln zł.

Na ile te plany będą obligatoryjne dla nowych władz dzielnicy?

– Oczywiście wszystkie plany na wniosek władz dzielnicy mogą ulegać zmianie, ale jeżeli będzie to wprowadzone do planu inwestycyjnego na najbliższe lata i w konkretnych okresach będzie na to finansowanie, to wówczas powinno być zrealizowane. Wątpię, żeby ktokolwiek zrezygnował z tak ważnej dla dzielnicy inwestycji, jeżeli jest zaplanowana i będą zabezpieczone środki.

Czy jest coś, co się dokonało w czasie tej kadencji, co uważa Pani za swój osobisty sukces?

– Wszystko (śmiech).

Coś, w co włożyła Pani dużo pracy i dało pożądany efekt?

– Każda złotówka, która została zainwestowana w naszą dzielnicę to jest sukces, jestem bardzo szczęśliwa, że udało się te pieniądze ściągnąć z miasta do naszej dzielnicy. Starania w Urzędzie Miasta przyniosły wymierne rezultaty w postaci pozyskania środków, które pozwoliły na realizację w Ursusie programu inwestycyjnego w bezprecedensowej skali. Wykonany budżet inwestycyjny wzrósł ponad czterokrotnie, z poziomu 39 mln zł w poprzedniej kadencji – do ponad 160 mln zł w latach 2015–2018. Dodając środki pozyskane na inwestycje, które już rozpoczęliśmy, a które zakończą się w przyszłym roku, to w sumie prawie 200 mln zł na rozbudowę Ursusa. I one nie przepadną. Są w naszym budżecie, są zabezpieczone i przeznaczone na realizację konkretnych zadań bez względu na to, kto będzie rządził w następnej kadencji. Jako odpowiedzialni gospodarze, dokonaliśmy odpowiednich przesunięć środków już w maju i czerwcu tego roku.


Nawet w porównaniu do wielu dużo większych dzielnic Warszawy są to kwoty robiące wrażenie...

– Generalnie, jeżeli chodzi o zrealizowane inwestycje – to są ogromne pieniądze. Mieszkańców w naszej dzielnicy przybywa z roku na rok, ostatnio możemy już mówić o liczbie 60 tysięcy ursusiaków, co rodzi nowe potrzeby i oczekiwania. My myśleliśmy i działaliśmy perspektywicznie i dlatego już rozpoczęliśmy proces tworzenia – obecnie kończymy etap przygotowania dokumentacji projektowej dwóch kolejnych inwestycji: nowoczesnego zespołu szkolno-przedszkolnego na terenach pofabrycznych w Ursusie Północnym przy ul. Hennela oraz żłobka przy ul. Henryka Pobożnego.

Czy Pani zdaniem Kolekcja Ursus, na temat której rozmowy z jej obecnym właścicielem, Polskim Holdingiem Obronnym, toczą się od wielu lat, powinna pozostać tu, w Ursusie?

– Tak, uważam, że powinna zostać dla nas i dla przyszłych pokoleń. Dlatego, że jest to nasze dziedzictwo. Jeżeli nie będziemy walczyć o te zbiory, to nikt za nas tego nie zrobi. Nie ma przyszłości bez przeszłości. Jeżeli będziemy potrafili pamiętać i w odpowiedni sposób tę wiedzę przekazywać następnym pokoleniom – wówczas będziemy istnieć jako społeczeństwo, jako naród. Szkoda, że Polski Holding Obronny nie chce przekazać dzielnicy zbiorów.

W międzyczasie powstała Izba Pamięci Ursusa. Czy Pani brała pod uwagę połączenie tych dwóch form w jakąś większą wystawę, muzeum?

– Powstanie Izby Pamięci, która później przerodziłaby się w Muzeum Ursusa było bardzo przemyślane. Chcieliśmy zabezpieczyć różnego rodzaju pamiątki, które są w posiadaniu różnych organizacji społecznych i osób prywatnych, żeby mieć pierwsze eksponaty dla naszego muzeum dzielnicowego. Jest mnóstwo takich zabytków, pamiątek, dokumentów, które powinny być zebrane w jednym miejscu, żeby można było przeprowadzić lekcję historii dla nowych mieszkańców, którzy o Ursusie wiedzą niewiele albo nic. Swego czasu miałam pomysł, żeby przy dawnej bramie Zakładów Mechanicznych zrobić miejsce na muzeum. Tam można by zgromadzić również wszystkie eksponaty z tzw. Kolekcji Ursus, traktory i inne duże maszyny.

Wiem, że Dyrektor Ośrodka Kultury „Arsus” Bogusław Łopuszyński zadeklarował wolę zajęcia się takim muzeum...

– Tam jest ok. 900 m2, z czego ok. 600 m2 powierzchni podstawowej. Eksponaty z Kolekcji zajmują obecnie powierzchnię ok. 350 m2. Tak chciałam, tak sobie wymarzyłam.

Nie wiadomo, czy będzie Pani z nami w kolejnej kadencji. Poznała Pani przez 4 lata tę dzielnicę. Co jest najważniejsze dla Ursusa w najbliższych latach? Czym powinna się zająć w pierwszej kolejności nowo wybrana Rada i Zarząd Dzielnicy?

– Ponieważ w tej kadencji stworzyliśmy wspaniałą bazę oświatową i sportową, w mojej ocenie przyszłe władze powinny zająć się zorganizowaniem życia lokalnego dla mieszkańców, którzy się sprowadzają, żeby Ursus nie był tylko sypialnią, żeby życie kulturalne i społeczne było tutaj, w Ursusie. Żeby nie trzeba było jechać do centrum Warszawy, żeby tutaj stworzyć centra lokalne i miejsca przyjazne, gdzie można wyjść na spacer, usiąść, wypić herbatę, kawę, pogadać. Gdzie dzieci mogą bawić się w bezpiecznym miejscu, a rodzice porozmawiać. Miejsca ciekawe, jak Muzeum Ursusa, gdzie oprócz kolekcji i możliwości poznania naszej historii będzie kawiarenka. Stworzenie fajnego miasteczka w Warszawie – to jest taka moja wizja Ursusa.

Stanowisko burmistrza jest w dużym stopniu funkcją wykonawczą, bo jest Rada Dzielnicy, będąca organem uchwałodawczym. Czy Pani po iluś latach pracy na stanowisku osoby zarządzającej dzielnicą czuje się w jakimś stopniu samorządowcem?

– Tak, jestem samorządowcem. Trzeba kochać ludzi, kochać to, co się robi, żeby być dobrym burmistrzem. Ja po prostu lubię ludzi, nie boję się z nimi rozmawiać, nawet na trudne tematy. To chyba o to chodzi. Trzeba czuć samorząd. To nie jest praca od 8.00 do 16.00. Jeżeli ktoś tego nie czuje, to nigdy nie będzie dobrym burmistrzem.

Czy Pani „poczuła” Ursus, to środowisko, tę dzielnicę?

– Tak, mam doświadczenie, każda z dzielnic, w których pracowałam, była ciekawa, inna, natomiast Ursus jest szczególny, jest takim miasteczkiem. Dla mnie Ursus 4 lata temu był nagrodą. Czułam, że to nagroda za moje poprzednie lata pracy w Warszawie, ponieważ spotkałam tu miłych, przyjaznych, uśmiechniętych ludzi. Dzielnica jest nieduża, ale naprawdę ma potencjał, to „coś”. Często mówiłam, że ten Ursus jest „cool” – bo jest taki. Tu się dobrze żyje. Każdy mieszkaniec czuje więź z tą swoją dzielnicą, z tym swoim Ursusem. To jest jego miejsce na ziemi. Kiedy patrzę na ludzi, którzy się tu sprowadzają, widzę, że bardzo szybko łapią ten klimat, to „coś”. Myślę, że ja też poczułam to „coś”. Mnie naprawdę będzie przykro, jak będę musiała stąd odejść. Szkoda mi opuszczać ludzi, miejsca...

Czy jest coś, co przeszkadzało w konsekwentnym, skutecznym działaniu, a co powinno przestać przeszkadzać?

– Albo myślimy samorządowo, albo politycznie. Jeśli myślimy samorządowo, to nie wolno przenosić tej dużej polityki do swojego małego miejsca. Jeżeli duża polityka próbuje wkraczać w to, co się dzieje w małych społecznościach samorządowych, to niedobrze.

Jest Pani radną Sejmiku Województwa Mazowieckiego, czy będzie Pani kandydować na tę funkcję w nowej, 5-letniej kadencji?

– Jako wybrana w Warszawie radna samorządu wojewódzkiego, wiceprzewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska Sejmiku Mazowieckiego, w kończącej się kadencji szczególnie wspierałam projekty mające na celu ograniczenie smogu i poprawę jakości powietrza w Warszawie i całym obszarze metropolitalnym. Jestem gotowa nadal pracować jako samorządowiec i dlatego ubiegam się ponownie o mandat radnej sejmiku. Jestem pierwszą kobietą na liście w okręgu nr 2 z listy Koalicji Obywatelskiej.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

MS 17/2018, 11 października 2018