DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Nasza reakcja na sygnały mieszkańców

Rzecznik PKP reaguje na naszą interwencję

Kontynuujemy temat z 26 kwietnia (nr 7 (58)/2019). Ujawniamy więcej szczegółów, dotyczących nieczynnego dla podróżnych budynku dworca przy stacji PKP Warszawa Ursus. Dzięki naszej interwencji, wykonawca prac zleconych przez PKP PLK zabezpieczył teren robót wokół budynku dworca i peronów.

Dworzec Warszawa Ursus został zamknięty dla podróżnych w listopadzie 2018 r. Wyłączenie budynku z użytkowania nastąpiło ze względów technicznych. W trakcie prac związanych z modernizacją linii kolejowej Warszawa–Grodzisk Mazowiecki doszło prawdopodobnie do naruszenia konstrukcji dworca, w wyniku czego dach dworca zaczął przeciekać w sposób zagrażający bezpieczeństwu. Przecieki pojawiły się m.in. w poczekalni, barze dworcowym i rozdzielni elektrycznej. Aktualnie PKP SA jest w trakcie wykonywania ekspertyzy technicznej, której wynik zadecyduje o przyszłości dworca. Dworzec Warszawa Ursus od dawna nie pełnił funkcji obsługi podróżnych w zakresie sprzedaży biletów – Kasa biletowa została zlikwidowana przez jednego z przewoźników – wyjaśnił Michał Stilger, rzecznik prasowy Polskich Kolei Państwowych SA

Dostaliśmy sygnały o niezabezpieczeniu terenu budowy i nie tylko

Zakończenie robót związanych z projektem „Prace na linii kolejowej Warszawa Włochy – Grodzisk Mazowiecki (linia nr 447)” miało nastąpić, według wstępnych zapowiedzi, w ub. roku. Nie obyło się bez opóźnień, co irytuje wielu korzystających z pociągów pasażerów. – Co za ślimacze tempo – zwracają nam uwagę czytelnicy. Dodają: – Zdziwił mnie sposób, w jaki robiony był podjazd dla osób z niepełnosprawnościami bądź dla matek z dziećmi. Takie konstrukcje robi się dziś z metalu na małych fundamentach, w kilkanaście dni. To wylewanie fundamentów jak pod dom mieszkalny trwa już chyba pół roku – podsumowuje nasz rozmówca. Pasażerowie zaniepokojeni są również tymczasowym przejściem przez tory, pozwalającym zejść z II peronu. Usłyszeliśmy takie zdania: „Szalenie niebezpieczne”, „Dobrze, że pociągi zwalniają”, „Że jeszcze nie doszło tu do tragedii, to cud”. – Ta budowa wydaje się być nie do końca zorganizowana od strony prawnej. Na ulicę Wiosny Ludów, naprzeciwko nieczynnego dworca PKP Warszawa Ursus podjeżdżąją ciężarówki z materiałami budowlanymi, betoniarki, a teren jest nieogrodzony mimo tego, że przechodzą tędy ludzie, którzy schodzą z peronów! Niedawno była taka sytuacja, że dzieci z wycieczki szkolnej mijały bardzo blisko pracującą właśnie koparkę. Trzeba było odwracać wzrok od tego widoku – przekonuje nas rozmówca. Ponadto, według relacji świadków, ciągle w tym rejonie jest wojna o miejsca parkingowe. Prawidłowo parkujący tutaj kierowcy są bezprawnie wypraszani przez kierujących samochodami na budowę. Wygląda na to, że nikt nie wystąpił o zajęcie pasa drogowego.

PKP PLK: „Zwróciliśmy już uwagę wykonawcy”.

Do naszych uwag i pytań odniósł się Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S. A. – Roboty budowlane w ramach modernizacji linii kolejowej nr 447 planowane są do zakończenia w III kwartale br. PLK nie występowały o zajęcie pasa drogowego. Za teren budowy i jego zabezpieczenie odpowiada wykonawca robót. PLK, jako zamawiający, reaguje na wszystkie sygnały, które mogą świadczyć o niewłaściwym prowadzeniu robót przez wykonawcę. Zwróciliśmy już uwagę wykonawcy o właściwe zabezpieczenie wykonywanych robót – zapewnił. Co do wolnego tempa prac przy podjeździe dla osób z niepełnosprawnościami rzecznik wytłumaczył, że w trakcie prac należało doprecyzować rozwiązania w projekcie. Obecnie prace są kontynuowane. Sprawdziliśmy także, że żadna z 3 wind przy peronach i od ul. Cierlickiej jeszcze nie działa. – Windy zostaną uruchomione po pozytywnych testach Urzędu Dozoru Technicznego. Planujemy, że nastąpi to do końca czerwca – informuje Karol Jakubowski. W przejściach podziemnych wisi jeszcze mnóstwo kabli. Nie zostały też przykręcone wszystkie poręcze przy zejściach z peronów. Nie zakończono robót przy schodach prowadzących na perony. – Wykonawca udostępnił przejście dla pieszych, natomiast prace wykończeniowe są jeszcze kontynuowane. Instalowane jest okablowanie do systemu monitoringu oraz systemu dynamicznej informacji pasażerskiej. Po zakończeniu wszystkich robót obiekt zostanie przed odbiorem posprzątany – zapewnia Karol Jakubowski.

Nasze zdziwienie wywołuje wąski podjazd dla osób z niepełnosprawnościami i dla matek z wózkiem – od strony ul. Traktorzystów (zejście tuż przy Domu Kultury „Miś”). Wysoka ściana zasłania widok, nie wiadomo czy ktoś w tym samym czasie nie nadjeżdża z przeciwka. Niemożliwe jest minięcie się dwóch wózków inwalidzkich bądź dwóch wózków dziecięcych. Jednak przed oddaniem tego numeru do druku nie uzyskaliśmy komentarza z PKP PLK.

Problem z wandalizmem

Ale za to wiaty peronowe, jak również przejścia podziemne już zostały pomalowane przez pseudografficiarzy. – Niestety, problem pseudograffiti to problem każdego zarządcy infrastruktury. Chuligani malują ściany wiaduktów drogowych, budynków, przejść a niekiedy i pojazdów. Każdy taki przypadek zarejestrowany na terenie PLK jest zgłaszany na Straż Ochrony Kolei i na policję. Prosimy służby o dodatkowe patrole. Dodatkowy monitoring jest dobrym narzędziem do ustalenia sprawców dewastacji – kończy rzecznik PKP PLK.

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Gorzkowska

MS 09/2019, 30 maja 2019