DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Przed nami wielki wybór dotyczący przyszłości Polski

Rozmowa z Andrzejem Halickim, wieloletnim posłem PO z okręgu warszawskiego, byłym ministrem administracji i cyfryzacji, kandydatem Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego.

Mówi się, że majowe wybory są tylko wstępem do kampanii jesiennej, po której poznamy nowy skład Sejmu i nazwisko nowego premiera. W poprzednich latach eurodeputowanych wybierało tylko ok. 25% Polaków. Jak chce Pan zachęcić mieszkańców do pójścia na wybory?

– Wierzę w Polaków i ich świadomość tego, jak ważna jest decyzja i wybór europosłów reprezentujących Polskę w Parlamencie Europejskim. Natomiast jeśli ktoś chce traktować te wybory jako próbę przed wyborami do Sejmu i Senatu, to może tak do nich podejść i uznać głosowanie 26 maja za pierwszy etap odzyskiwania Polski z rąk PiS. Mam nadzieję, że podczas tych wyborów frekwencja będzie dużo wyższa, ponieważ to właśnie dzięki Unii od 15 lat nasze otoczenie zmienia się na lepsze. Wszyscy widzimy to gołym okiem. Przed nami wielki wybór dotyczący przyszłości Polski. Wybór między Polską europejską a Polską odwróconą od Europy, traktującą ją z dystansem i nieufnością. Zdecydujmy o przyszłości Polski idąc 26 maja na wybory.

I tu pojawia się problem. Dla przeciętnego mieszkańca np. Pruszkowa, czy Ożarowa Mazowieckiego, obradujący w Brukseli i Strasburgu w kilkudziesięciu językach naraz Parlament Europejski, to kompletna egzotyka.

– Nie mogę się z tym zgodzić. Jestem przekonany, że pytając mieszkańców o znaczenie Parlamentu Europejskiego usłyszymy zgodnie z prawdą, że to właśnie on odpowiada za dużą część stanowionego w Polsce prawa. Jesteśmy coraz lepiej wykształconym i świadomym społeczeństwem, które rozumie, że bez silnej i odpowiedzialnej reprezentacji w instytucjach unijnych nie byłoby wielu inwestycji, także w Pruszkowie, Ożarowie Mazowieckim, Piastowie, czy Michałowicach. Unijne środki pozwalają budować drogi, ścieżki rowerowe, inwestować w szkoły i placówki zdrowia, rozwijać odnawialne źródła energii, czy rozbudowywać kanalizację. To także infrastruktura rekreacyjna. Dobrym przykładem jest EKOpark w warszawskim Ursusie na dawnych terenach fabrycznych. Powstają tam ścieżki edukacyjne, panele solarne, naturalny plac zabaw i niecki retencyjne zbierające wodę opadową. Inwestycje wspierane przez Unię w różnych obszarach pozwalają nam nadrobić wieloletnie zaległości względem krajów Europy Zachodniej. Dlatego w majowych wyborach warto opowiedzieć się za Europą.

Jak Pan ocenia ostatnie 3,5 roku rządów PiS. Co zmieniło się od tego czasu?

– PiS przez ten czas zdemolował Trybunał Konstytucyjny, upolitycznił sądownictwo, skłócił nas z sąsiadami i skonfliktował ze sobą wiele grup społecznych, ostatnio nauczycieli i rolników. To nie był dobry czas dla Polski. Przez tę awanturniczą politykę grozi nam ograniczenie funduszy unijnych, które mogłyby być przeznaczone na rozwój regionu i inwestycje. Trzeba przywrócić zaufanie, wiarygodność i przewidywalność Polski w Europie.

Jakie priorytety inwestycyjne widzi Pan dla mieszkańców zachodnich powiatów aglomeracji warszawskiej?

– Unia stawia na kolej, więc jest możliwość zdobycia na nią pieniędzy. Potrzebna jest kontynuacja jej modernizacji i rozbudowy. Potrzebne jest także wsparcie na modernizację placówek zdrowotnych, oświatowych i sportowych, budowę nowych parkingów i rozwój infrastruktury światłowodowej, gwarantującej szybszy Internet. Jest jednak pewien warunek: musimy mieć w Brukseli odpowiedzialną reprezentację, zajmującą się dbaniem o nasze interesy, a nie bezsensownymi sporami z innymi krajami. Uważam, że dzięki zaufaniu oraz wzajemnemu zrozumieniu możemy osiągnąć stabilny rozwój kraju i poprawiać pozycję Polski w Unii Europejskiej.

Czy możemy liczyć, że będzie Pan walczył o środki unijne na kolejne cele?

– Mogę zapewnić, że jako eurodeputowany zadbam o interesy mieszkańców, w tym o fundusze dla Polski. Kandyduję do Parlamentu Europejskiego, aby miasta w naszym regionie rozwijały się szybciej, a standard życia był dla wszystkich taki sam, jak w Europie. Nie może być tak, że inwestycje stają pod znakiem zapytania, bo ktoś pokłócił się z Brukselą, a Bruksela – zresztą słusznie – krytykuje brak praworządności w Polsce. Mamy wybór między Polską nowoczesną a Polską skłóconą ze wszystkimi, gdzie najważniejszym tematem jest kolejny pomnik. Ja wolę skupiać się na rzeczach ważnych dla mieszkańców.

Materiał wyborczy KKW Koalicja Europejska PO PSL SLD.N ZIELONI

MS 08/2019, 9 maja 2019