DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS,
miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, 
gminy OŻARÓW MAZOWIECKI, gminy BRWINÓW

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Być migrantem w Polsce

24 lutego w Bibliotece Publicznej w Dzielnicy Ursus odbyły się kolejne warsztaty obywatelskie dla uczniów pobliskiego Liceum Montessori. Tym razem młodzież miała okazję spotkać się z migrantem z Ukrainy i posłuchać o tym jak żyje się obcokrajowcom w Polsce.

O sytuacji migrantów, mniejszości narodowych oraz uchodźców w naszym kraju opowiedział Igor Isajew, Ukrainiec od 11 lat mieszkający w Polsce, redaktor naczelny portalu Ukraińców w Polsce PROstir.pl, korespondent ukraińskiego tygodnika „Diełowaja stolica”(Kijów). Prowadzący był także współautorem reportażu o uchodźcach w Brześciu w 2017 roku. Sam jest migrantem, który przyjechał do Polski na studia, więc na tematyce przedstawianej licealistom zna się z własnego doświadczenia, a także z racji wykonywanego zawodu. Podczas spotkania omówione zostały zarówno stereotypy dotyczące różnych grup obcokrajowców, jak i sytuacja prawna oraz życiowa, w jakiej znajduje się większość uchodźców i osób ubiegających się o status uchodźcy w Polsce. Wśród nich znajdują się m.in. Somalijczycy, Syryjczycy, Czeczeni, Afgańczycy. Nieco rzadziej status ten przyznawany jest Ukraińcom, mimo panującej na Ukrainie wojny. Jak do tej pory tylko kilkorgu Ukraińcom się to udało.

Tania siła robocza

Prelekcja zaczęła się od pytania dotyczącego najczęściej przychodzących słuchaczom do głowy skojarzeń ze słowami takimi jak: „Ukrainka”, „Ukrainiec”, „uchodźca” czy „imigrantka”. Media od dawna deformują znaczenie przytoczonych pojęć, nadając im pejoratywny rys. Trudno zaprzeczyć temu, że słowo „Ukrainka” dla wielu osób w Polsce stało się synonimem pani od sprzątania, podobnie ze słowem „Ukrainiec” – większości osobom kojarzy się ono niemal wyłącznie z tanią siłą roboczą. Mimo że Polacy rozproszeni są po całym świecie, im samym trudno jest zaakceptować nowych przybyszów. Niektóre media podsycają w nich poczucie zagrożenia, strach o pracę, bo przecież nie od dzisiaj wiadomo, że jest to jedna z najczęstszych przyczyn migracji. Strach ten wydaje się o tyle absurdalny, że większość migrantów wykonuje prace nisko płatne, zasilając szeregi głównie w branżach usługowych, dostępnych dla każdego.

Zasada non-refoulement

Z uwagi na ogromne trudności w uzyskaniu statusu uchodźcy w Polsce, wielu cudzoziemców uciekających ze swojego kraju przed wojną lub represjami, zostaje deportowana z powrotem do swojego rodzimego kraju. Taka sytuacja przydarzyła się ostatnio m. in. dwudziestojednoletniej Czeczence Khedzie, która oddzielona od rodziny została przewieziona ze strzeżonego ośrodka w Białej Podlaskiej na Okęcie. Stamtąd leci do Moskwy, gdzie pozostawiona sama sobie, bez pieniędzy, bez rodziny, najprawdopodobniej będzie deportowana z powrotem do Czeczenii, do kraju, w którym grożono jej śmiercią, a jej siostrę zamordowano.

Takie działania prowadzone są niestety bardzo często, wbrew międzynarodowej zasadzie non-refoulement, która jest podstawowym prawem cudzoziemców i cudzoziemek zagrożonych prześladowaniami we własnym kraju. Stanowi ona, że osobę, której odmówiono przyznania statusu uchodźcy nie wolno deportować do kraju, w którym grozi jej prześladowanie, lecz należy otoczyć ją ochroną w postaci pobytu tolerowanego. Niestety, mimo że ta zasada zawarta jest w wielu międzynarodowych konwencjach, przez Polskę stosowana jest bardzo rzadko.

Stereotypy dotyczące uchodźców

Od wielu lat w niektórych mediach toczy się fala hejtu w stosunku do uchodźców. Efekty są natychmiastowe. Określenie: „ty uchodźco!” staje się popularną inwektywą w niejednej polskiej szkole. Z czym najczęściej kojarzy się słowo „uchodźca”? Pierwsze skojarzenie to terroryzm. A przecież uchodźcy uciekają przed terroryzmem, są ofiarami bezwzględnego reżimu, ulicznych zamachów. Inne negatywne stereotypy to choroby, epidemie oraz zwykły rasizm, na którego tle często dochodzi do fizycznych napaści osób o odmiennym kolorze skóry. Wcześniejsze warsztaty dotyczące „hejtu” i mowy nienawiści uświadomiły młodzieży jak krótka jest droga od słów do czynów. Uprzedzenia biorą się z niewiedzy, a jak wiadomo mediom często towarzyszy sensacyjny charakter przekazu informacji. Nierzadko też zdarzają się „fake newsy” i opinie powielające stereotypy na temat mniejszości.

W tym sezonie to ostatnie warsztaty organizowane przez bibliotekę dla uczniów liceum Montessori w Ursusie. W planach jest jednak ich kontynuacja, ponieważ rozwijają one krytyczne myślenie i mają pozytywny wpływ na wychowanie młodzieży, kształtując ich obywatelską postawę wobec innych ludzi i otaczającej ich przyrody.

Tekst Lucyna Dąbrowska

MS 5/2020, 26 marca 2020