DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Bezdomni popłyną dookoła świata

Pełnomorski szkuner gaflowy „Ojciec Bogusław” przez 12 lat był budowany na podwórku Pensjonatu „Święty Łazarz” Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej w Ursusie. W październiku 2018 roku wyruszył w dalszą podróż – na razie na lawecie.

Niezwykła historia statku rozpoczęła się w 2006 r., kiedy to kamilianin – ojciec Bogusław Paleczny, który opiekował się bezdomnymi i kierował schroniskiem Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej – wpadł na pomysł wybudowania przez bezdomnych statku i podróży nim dookoła świata. Przy budowie pracowało do tej pory ok. stu bezdomnych osób i kilkudziesięciu wolontariuszy. Pensjonariusze schroniska mają najróżniejsze zawody i doświadczenia, mieszkało tu m.in. kilku spawaczy, którzy pogubili się, gdy zamknięto polskie stocznie. Ojciec Bogusław zmarł w 2009 roku, ale jego misję kontynuuje Dyrektor Pensjonatu Adriana Porowska, która przejęła jego dzieło. Szefem budowy statku jest kapitan Waldemar Rzeźnicki. Budowę nadzoruje Polski Rejestr Statków. Gotowy jest już kadłub, jest silnik, maszty. Statek ma 17 metrów długości. Pod pokładem będą koje dla kilkunastu osób.

Ojciec Paleczny chciał, aby jego podopieczni myśleli, że jeśli mogą zbudować jacht, to tak naprawdę mogą wszystko. W bezdomności najgorsze jest nabranie przekonania, że nie ma wyjścia z tej sytuacji. Tę ideę przejęła jego następczyni. – Budowa statku jest celem samym w sobie. Ludzie uczą się pracować razem. Odzyskują wiarę w siebie. Znajdują jakiś cel. Nam nie zależy na tym, by ten statek powstał jak najszybciej. Ważna jest sama budowa. Żmudna praca, która uczy, jak sobie ufać – mówiła dyr. Porowska.

Sponsorzy pilnie poszukiwani

Jacht nie powstałby bez pomocy sponsorów. Fabryka w Oliwie sprzedała im farbę za tysiąc złotych, choć normalnie kosztowałaby 120 tys. zł, huta z Bytomia podarowała dziewięć ton ołowiu, który jest potrzebny jako balast, z Gdyni dostali ognioodporną wykładzinę do siłowni. Takich ofiarodawców jest wielu. Niedługo bezdomni będą potrzebowali niemałych funduszy na sfinansowanie wyprawy. Wszyscy wierzą, że dzieło zapoczątkowane przez o. Bogusława zakończy się rejsem bezdomnych dookoła świata.

Dzięki Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w październiku 2018 r. statek został przewieziony do warsztatów Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego na Żeraniu. Tam będzie dostęp do specjalistycznych maszyn, a jacht zostanie lepiej zabezpieczony. Dalszą budowę statku poprowadzi specjalnie do tego powołana Fundacja im. Ojca Bogusława Palecznego z Waldemarem Rzeźnickim jako prezesem, który o budowie szkunera oraz o tym, co jest potrzebne do tego, by ją zakończyć, wie wszystko. Wodowanie zaplanowano na maj 2020 roku.

Piknik pożegnalny

19 października 2018 r. mieszkańcy, goście i pracownicy Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej wspaniale bawili się na pikniku zorganizowanym z okazji rozpoczęcia podróży jachtu w kierunku morza. Wśród gości był m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Największą atrakcją pikniku były przebrane za piratki pracownice Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej z dyrektor Porowską na czele. Wiele osób robiło sobie z nimi pamiątkowe zdjęcie oraz konkurowało w „pirackich” zawodach: wiązaniu węzłów żeglarskich, przeciąganiu liny, toczeniu beczki czy wyścigu w płetwach. Dla wszystkich była pyszna grochówka, szaszłyki i inne piknikowe smakołyki. Pan Marek Mętrak, jeden z pensjonariuszy wspominał, że jak zaczynali budowę, to ludzie pukali się w czoło, a teraz pytają, kiedy wodowanie.

Stanisław Samsel na pikniku uczył chętnych wiązania węzłów. Opowiadał, że od dziecka uprawiał żeglarstwo. Kilka lat temu zainteresował się budową szkunera i od tego czasu stale uczestniczy w budowie. Pracował przy konstruowaniu wszystkich masztów, drzewców. Bardzo chce popłynąć w pierwszy rejs. Adam Bodnar stwierdził, że ten statek był zawsze i jest symbolem tego miejsca. Był taką arką do budowania ich (pensjonariuszy) przyszłości. Dodał, że jako Rzecznik od początku współpracuje z pensjonatem. Zawsze był tutaj na wspólnej Wigilii.

Ada Porowska zdradziła, że jest... – Niesamowicie podekscytowana, bo zawsze się cieszy, jak ktoś się usamodzielnia, a teraz usamodzielnia się najstarszy mieszkaniec – nasz statek.

Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski

MS 02/2019, 7 lutego