DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

„Kocie oko” Margaret Atwood

Powieść znanej kanadyjskiej pisarki po raz pierwszy w Polsce ukazała się w 1995 roku. Po zdobyciu przez Atwood Nagrody Bookera w 2000 roku i ekranizacji kilku jej największych powieści, m.in. Opowieści podręcznej oraz Grace i Grace, trzydzieści lat po premierze „Kociego Oka” doczekaliśmy się jego wznowienia w Polsce. Temat przemocy wśród dzieci okazuje się być bardzo aktualny.

Wspomnienia malarki Elaine Risley, która po wielu latach wraca do swojego rodzinnego miasta, Toronto, przywołują niekiedy na myśl „Białą wstążkę” Michaela Hanekego. Dzieciństwo, zamiast spodziewaną niewinnością, przesycone jest tu bezmyślną psychiczną przemocą wymierzoną w stosunku do słabszego. Świat małych dziewczynek potrafi być nie mniej okrutny od świata dorosłych. W łańcuchu społecznej przemocy dzieci ulokowane są najniżej, w swoim gronie tworzą więc kolejną, wewnętrzną hierarchię, na której końcu jest jej najsłabszy element – mała Elaine.

Nie ma nic gorszego od wykluczenia, w świecie dzieci to najgorsza kara, lepiej już znosić upokorzenia w imię fałszywej przyjaźni – taka logika towarzyszy kilkuletniej bohaterce. Zaczyna się niewinnie, od mówienia o kimś w jego obecności w trzeciej osobie, a kończy na narażaniu jego zdrowia i życia, bo – w domyśle – nie jest ono tak ważne, skoro znajduje się najniżej w hierarchii. Matka Elaine wywołuje w niej jedynie poczucie winy, że nie jest wystarczająco asertywna i pewna siebie, by postawić się koleżankom. Cordelia, Carol i Grace to przyjaciółki. Łatwiej jest postawić się wrogom niż przyjaciołom, uważa Elaine. Nie chce przecież nikogo urazić, ani zranić. I tak napędza się spirala dziecięcej przemocy, będąca przecież lustrzanym odbiciem świata dorosłych. Dzieci naśladują swoich rodziców, nauczycieli i przenoszą ich zachowania na swoje podwórko.

Życie jednak to weryfikuje. Dawni oprawcy niezbyt radzą sobie z dorosłością, przemoc nigdy nie była bowiem żadnym rozwiązaniem, a jedynie chwilowym odreagowaniem. Nie każdy w miarę upływu czasu wydostaje się z zamkniętego kręgu – kat kontra ofiara. Nie każdy też potrafi budować relacje, jeśli choć raz się w nim znalazł. Elaine próbuje. Swoim doświadczeniom daje wyraz w obrazach, które maluje. Każde przeżycie zostaje utrwalone przez nią na płótnie.

Meandry jej wspomnień opisane są barwnym, niekiedy onirycznym językiem, pozwalającym bez reszty zatopić się zarówno w świecie dorastającej dziewczyny z Toronto, jak i jej dojrzałym wcieleniu – oceniającej wszystko na chłodno malarki.

Lucyna Dąbrowska

MS 01/2019, 17 stycznia 2019

 

Książka dostępna m.in. w zbiorach Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Ursus, przy ul. Plutonu AK „Torpedy” 47